WD TV Live Hub to niewielkie pudełko zamieniające zwykły telewizor HDTV w telewizor internetowy. Jego główną funkcją jest odtwarzanie plików multimedialnych z dysków sieciowych, dysków podłączanych po USB, oraz urządzeń wspierających technologię DLNA. LIve hub pozwala też na korzystanie poprzez telewizor z aplikacji internetowych takich jak Facebook i Youtube.
WD Livewire to zestaw pozwalający na zestawienie łącza internetowego poprzez sieć elektryczną. Dwa identyczne urządzenia włączamy do dwóch gniazdek elektrycznych i po zestawieniu połączenia między nimi tworzą one jedną sieć komputerową o teoretycznej przepustowości 200 megabitów.
WD Livewire - zestaw do zestawiania łącza ethernetowego za pośrednictwem sieci zasilającej.
Przepustowość: 200 megabitów na sekundę
Zgodność ze standardami: IEEE 802.3, IEEE 802.3u
WD TV Live Hub - sieciowy odtwarzacz multimedialny.
Podłączenie do sieci: Ethernet
Wejścia: USB
Wyjścia: SPDIF, HDMI, composite, wyjścia sygnałów składowych.
Wspierane formaty i kodeki: AVI (Xvid, AVC, MPEG1/2/4), MPG/MPEG, VOB, MKV (H.264, X.264, AVC, MPEG1/2/4, VC-1), TS/TP/M2T (MPEG1/2/4, AVC, VC-1), MP4/MOV (MPEG4, H.264), M2TS, WMV9, FLV (H.264), MP3, WAV/PCM/LPCM, WMA, AAC, FLAC, MKA, AIF/AIFF, OGG, Dolby Digital, DTS
Sterowanie: pilot na podczerwień
Livewire po prostu działa. Podłączyliśmy je do dwóch gniazdek, zamrugały kontrolki "PLC-Link", zapaliły się stałym światłem - i już, łącze internetowe doprowadzone kablem Ethernet do jedno urządzenia jest dostępne w drugim.
Płynność odtwarzania. TV Hub płynnie i bez zakłóceń odtwarzał pliki MPEG4 w rozdzielczości Full HD na których dławi się niesłaby komputer osobisty.
Udostępnianie zawartości odtwarzacza w sieci lokalnej. Odtwarzacz jest widoczny jako serwer treści zarówno w otoczeniu sieciowym Windows, jak i jako współdzielona biblioteka iTunes.
Nie ma żadnej prostej metody aby za pomocą zestawu (WD TV Live Hub, Livewire i dysk MyBook) odtworzyć film z płyt DVD, Bluray, czy VideoCD. Nie jest to problemem na rynku amerykańskim - oryginalna wersja Live Huba umożliwia Amerykanom dostęp do sieciowej wypożyczalni Netflix, gdzie mogą sobie łatwo wyklikać i obejrzeć dowolny hollywoodzki hit, jednak na otrzymanej przez nas wersji Live Huba nie było ani aplikacji NetFlixa, ani analogicznych serwisów wideo na żądanie operujących na polskim rynku. Szkoda.
Udało się znaleźć literówkę w interfejsie TV Live Huba, w aplikacji YouTube.
Odtwarzacz potrafi udostępnić swoją treść w sieci lokalnej jako bibliotekę iTunes, ale nie działa to w drugą stronę, nie można odtwarzać piosenek czy filmów znajdujących się w bibliotece iTunes innego komputera.
Na pilocie od Live Huba nie ma regulacji poziomu głośności odtwarzania. Nie jest to problemem, gdy urządzenie podłączone jest do telewizora - głośność można regulować tam, jednak jeśli chcielibyśmy wyłączyć obraz i rozkoszować się samą muzyką z wyjścia, problem robi się palący. Na pilocie jest wystarczająco przycisków, że można było któreś z nich wykorzystać do sterowania głośnością.
Plątanina kabli: szkoda że firma nie poszła dalej w możliwościach Livewire i nie udostępniła możliwości zasilania TV Huba poprzez złącze sieciowe i technologię Power Over Ethernet.
Przy podłączeniu dysku USB do TV Huba, kopiuje on całą zawartość dysku na swój dysk wbudowany. To trwa i nie zawsze jest pożądane.
Tak, jeśli:
* mamy już kino domowe i chcemy uzupełnić je o funkcje internetowe;
* jako główny nośnik cyfrowej rozrywki wykorzystujemy pliki, nie płyty;
* mieszkamy w kraju w którym dostępne jest oglądanie filmów przez Internet;
* chcemy oglądać YouTube, Facebooka i zdjęcia z Flickr na wielkim ekranie.
Nie, jeśli:
* głównym używanym nośnikiem cyfrowej rozrywki jest płyta - DVD czy BluRay;
* mieszkamy w Polsce i chcemy oglądać przede wszystkim sieciową telewizję.
Janusz A. Urbanowicz
WD TV Live Hub podłączony do urządzenia WD Livewire. Fot. Janusz A. Urbanowicz / Technologie.Gazeta.pl
WD Live TV Hub - tylna ścianka ze złączami. Fot. Janusz A. Urbanowicz / Technologie.Gazeta.pl
WD Live TV Hub - przednia ścianka ze złączem USB. Fot. Janusz A. Urbanowicz / technologie.gazeta.pl
Zestaw WD Livewire - przód i tył. Fot. Janusz A. Urbanowicz / Technologie.Gazeta.pl
Interfejs użytkownika WD TV Live Hub (wersja angielska). Fot. Janusz A. Urbanowicz / Technologie.Gazeta.pl