Firma przeanalizowała zachowania użytkowników nielegalnego, nie istniejącego już serwisu kino.to. Okazało się, że "piraci" częściej chodzili do kina, także, na droższe, weekendowe pokazy i kupowali więcej płyt DVD.
Przedstawiciel Hauptverband Deutscher Filmtheater e.V, organizacji reprezentującej interesy niemieckich kin, stwierdził, że wynik, chociaż zaskakujący, zgadza się z nieoficjalnymi opiniami branży.
Wcześniejsze podobne badania dotyczące muzyki wskazywały, że o ile zaangażowani w sieciowe udostępnianie muzyki piraci rzadziej kupują fizyczne płyty, to wydają więcej pieniędzy na legalną muzykę kupowaną w sieci: 1/3 z nich częściej od przeciętnego użytkownika zapłaci za piosenkę lub cały album, a wszyscy częściej od przeciętnego użytkownika zapłacą za dostęp do internetowego strumienia ulubionych utworów.
Można przypuszczać, że eksplozja internetowego piractwa wynikała nie z niechęci ludzi do płacenia za muzykę, a z niedostępności muzyki w formie w jakiej słuchacze chcieli ją kupować.