Nie chcę tego! Bolesne gry

Gry od zawsze dążą ku realizmowi. Czy jednak ma to sens? Gdy patrzę na takie pomysły, jak poniższy, mam co do tego zasadnicze wątpliwości.

Idea jest bardzo prosta. Gry możemy już widzieć, możemy je słyszeć, dzięki niedawno zapowiedzianemu urządzeniu ScentScape możemy je także poczuć . Trzy z pięciu zmysłów załatwione. Co z pozostałymi dwoma? Ze smakiem będzie ciężko, ale co z dotykiem? Niby mamy już wibrujące kontrolery, ale to jeszcze nie wszystko, co chcieliby osiągnąć naukowcy.

Na tokijskim University of Electro-Communications stworzono urządzenie, które jest w stanie wywołać na dłoni człowieka uczucie przelatującego przez nią przedmiotu. Zobaczcie sami (uwaga, bolesne):

 

Moje wrażenia?

Chyba kogoś po...gięło.

Naprawdę ktoś poważnie myśli o tym, żeby tego typu rozwiązania można zastosować w bijatykach albo strzelankach? I że graczy to będzie bawić? Materiał poglądowy, proszę, co powinien czuć grający w Mortal Kombat?

 

Nie chcę tego!

Tomasz Kutera

Więcej o: