Jak działają automatyczne samochody Google?

Lasery, radary, GPS, trójwymiarowe mapy, miecze świetlne. Dobrze, z tym ostatnim trochę przesadziliśmy.

Jeżdżące bez kierowcy samochody Google , pokonały już prawie 200 tysięcy mil na amerykańskich drogach. Choć amerykańska korporacja dowiodła, że stworzenie "myślącego", w pełni sprawnego auta jest możliwe, to do tej pory nie wiedzieliśmy jak te maszyny działają. Nareszcie udostępniono jednak sporo informacji na ten temat.

Przekazano je publiczności zgromadzonej na konferencji IEEE International Conference on Intelligent Robots and Systems, która odbyła się w San Francisco. Powiedziano na niej, że "sercem" systemu zarządzającego pracą automatycznego samochodu jest laser Velodyne umieszczony na dachu auta. Tworzy on trójwymiarową mapę otoczenia, która nakładana jest na cyfrowe mapy (w wysokiej rozdzielczości) wgrane do pokładowego komputera.

System uzupełniają cztery radary (po jednym na każdą stronę auta), kamera wypatrująca zapalających się świateł stopu w innych samochodach, moduł GPS oraz czujniki monitorujące inercję i położenie kół w pojeździe.

Więcej na temat automatycznego samochodu dowiemy się z trwającego piętnaście minut materiału filmowego. Pokazano w nim prezentację z konferencji IEEE. W pliku wideo zobaczymy co i jak "widzi" maszyna i usłyszymy różne ciekawostki - chociażby taką, że większość ludzi nie zwraca uwagi na to, że obok nich jedzie samochód bez kierowcy.

 
Więcej o: