Mamy zamiar wrócić do Stanów Zjednoczonych i zdobyć znaczący udział w tym rynku
- w rozmowie z redakcją Bloomberga, zapowiedział dyrektor wykonawczy Nokii, Stephen Elop.
W jaki sposób fińska firma chce to zrobić? Konkretów na razie brak. Elop zapowiedział jednak, że ofensywa Nokii rozpocznie się na początku przyszłego roku. Ujawnił on również, że firma chce być bardzo konkurencyjna i zmierzy się w bezpośrednim starciu z konkretnymi urządzeniami z konkretnych półek cenowych. Zapewne chodzi tu o produkty największych rywali Finów - Apple i Samsunga. Jakie konkretnie telefony Nokii będą walczyły o serca konsumentów? To póki co pozostaje tajemnicą.
Elop ujawnił jedynie, że podbojowi rynku, zdobywaniu coraz większych udziałów w nim towarzyszyć będzie poszerzanie oferty dostępnych urządzeń Nokii.
Jednym z nich może zresztą być tablet bazujący na systemie operacyjnym Windows 8. Choć dyrektor wykonawczy nie powiedział wprost, że taki sprzęt zadebiutuje na rynku, to nie zaprzeczył, że pojawi się on w sklepach.
Szykuje się okazja dla tabletów. Widzimy ją i bez wątpienia zmieni ona dynamikę rynku tabletów
- komentował Elop na łamach Bloomberga.
Pewnym jest w zasadzie jedynie to, że Nokia położy duży nacisk na dobre aplikacje. Elop powiedział, że istnieje kilkaset aplikacji typu "muszę je mieć" i fińska firma zrobi wszystko, by były one dostępne na jej urządzeniach. Nie zamierza się jednak ścigać na ilość wydawanych aplikacji, a raczej celować w ich jakość i atrakcyjne funkcje niedostępne gdzie indziej. Nokia ma też pracować z lokalnymi deweloperami, by dostarczać aplikacje dostosowane do potrzeb konkretnych rynków.
Tymczasem pod koniec zeszłego miesiąca, w Europie odbyła się najważniejsza konferencja firmy - Nokia World. Zaprezentowano na niej nowe modele telefonów, które na pierwszy rzut oka nie zachwyciły mediów. W redakcyjnym komentarzu, Joanna Sosnowska pisze , iż konferencji i urządzeniom - choć są atrakcyjne - brakuje efektu wow. Czy sprawdzona, choć nieco przykurzona marka ma szanse, by konkurować z produktami dobrze zakorzenionymi na europejskim i amerykańskim rynku?
Zobacz także: