Dlaczego nikt nie lubi działu IT?

Informatycy, inżynierowie sieci, administratorzy i panowie od naprawiania korporacyjnych komputerów - słowem dział IT - według Toma Brewstera nigdy nie cieszą się sympatią innych pracowników. Ale dlaczego?

Autor PCPRO twierdzi, że zaczyna się już od samego początku. Zwykle bowiem działy IT są fizycznie i psychicznie odizolowane od reszty firmy. Informatycy wychodzą ze swoich kosztownych serwerowni dopiero kiedy są potrzebni. Tak w każdym razie myśli większość pracowników. W rzeczywistości nie dostrzegając, że często działanie wszystkich systemów firmy zależy od IT, a specjaliści pracują bez przerwy (lub powinni), monitorując ich sprawne działanie. To jednak tylko połowa prawdy.

Jak twierdzi Katherine Coombs, dyrektor IT w firmie BuyingTeam, druga strona wygląda tak, że izolacja jest na rękę samym informatykom. Mówi ona, że spora część pracowników korporacji postrzega administrowanie i konserwację sprzętu jako czarną magię. Pozwala to specom z IT tworzyć zamknięte społeczności osób, które cieszy własna wyjątkowość. W ten sposób, mało kto, nie znając tematu, jest też w stanie zmierzyć ich codzienną efektywność.

Niezrozumienie ma jednak także wadę. Kiedy pojawi się awaria, a do komputera nikt fizycznie nie podchodzi, pracownicy innych działów mają wrażenie że nikt nic nie robi aby naprawić usterkę. Większość jest wręcz zdania, że kiedy tylko na monitorze pojawi się niezrozumiały komunikat, albo komputer się nie włączy, natychmiast w pobliżu powinien pojawiać się pracownik IT... Bez względu na ilość i złożoność innych zgłoszonych zagadnień, oraz zatrudnienie w dziale. Każda kolejna minuta oczekiwania na pomoc IT jest minutą straconą.

To jednak nie koniec. Więcej na temat - dlaczego nikt nie lubi działu IT - znajdziecie w PCPRO . Gorąco zachęcamy.

Więcej o: