Najdziwniejsze pomys造 i decyzje 2011

Zastanawiaj帷e i dziwne - takich decyzji nie brakowa這 w 2011 roku.

Odwołanie Anny Streżyńskiej

Nawet jeśli nie kojarzysz jej nazwiska, to zapewne sporo jej zawdzięczasz. Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej przez prawie sześć lat walczyła o kształt rynku telekomunikacyjnego w naszym kraju. Jak sama podsumowuje, dzięki regulacjom rynku, klienci telefonii komórkowej, stacjonarnej i osoby korzystającej z Internetu zaoszczędziły 23 miliardy złotych. A ten jeden przykład to tak naprawdę kropla w morzu zasług Streżyńskiej.

Czy zastąpi ją ktoś równie skuteczny i pracowity? Nie wiadomo. Na swym stanowisku Anna Streżyńska pozostanie do końca stycznie przyszłego roku . Z nieoficjalnych informacji wynika, że może ją zastąpić Magdalena Gaj - wiceminister administracji i cyfryzacji.

Nokia zmienia dzwonek... na dubstep

fot. Memy.plfot. Memy.pl fot. Memy.pl

To właśnie gdzieś w 2011 roku (może odrobinę wcześniej) mainstream na dobre odkrył dubstep i postanowił włączyć do swojego królestwa. Z gatunku, który kiedyś, zgodnie z nazwą, był połączeniem dubu, czyli charakterystycznej, opartej na niskich tonach, odmiany reggae, oraz 2-stepu, a więc, mówiąc w uproszczeniu, konkretnego elektronicznego bitu perkusyjnego, nie zostało nic. "Ta dzisiejsza młodzież" dubstep kojarzy z wiertarkami, łoblami i Skrillexem, a jeśli zapytać ją, skąd się w ogóle rzeczony wziął, to pewnie zacznie bełkotać coś o jakimś dramenbejsie. Nieliczni świadomi patrzą na to ze zrozumiałą wyższością.

A Nokia? Nokia ogłasza konkurs na najlepszą przeróbkę swojego najbardziej charakterystycznego dzwonka i zwycięzcą ogłasza wersję dubstepową będącą w istocie kiepskim kserem Skrillexa i jemu podobnych. "Świadomi" pukają się w czoło, "dzisiejsza młodzież" zastanawia się czy aby na pewno wiertarki są jeszcze "hipster enough", dochodzi do wniosku, że nie i idzie słuchać Nyan Cat, a normalny człowiek przecież nie ustawi sobie jako dzwonka muzyczki opartej na niskich tonach, jeśli najniższym tonem, jaki mogą odtworzyć pierdzące głośniczki jego telefonu, jest dźwięk trójkąta.

Romans Nokii i Microsoftu

Stephen Elop (Nokia) i Steve Ballmer (Microsoft)Stephen Elop (Nokia) i Steve Ballmer (Microsoft) REUTERS/LUKE MACGREGOR

Strategiczne partnerstwo Nokii i Microsoftu było jednym z zaskoczeń 2011 roku. Niby z pewną taką nieśmiałością krążyły o nim jakieś plotki, ale niewiele osób dawało im wiarę. Tymczasem połączenie sił dwóch koncernów okazuje się być nie tylko jedną z bardziej niespodziewanych, ale także jedną z bardziej udanych decyzji. Świetne sprzętowo urządzenia Nokii kulały trochę pod kontrolą przestarzałego Symbiana, a mobilny system Microsoftu potrzebował flagowego urządzenia, które pozwoli na pozyskanie szerszego grona odbiorców, niż tylko technologiczni maniacy. Jak na razie partnerstwo wygląda na niezwykle udane. Ale na realne efekty przyjdzie nam poczekać do przyszłego roku.

Konsola? Smartfon? Nie, to... hmm, co to jest właściwie?

Razer SwitchbladeRazer Switchblade Fot. Razer

W styczniu 2011 roku Razer zaprezentował koncepcję mikrokomputera do gier. Mały, bo mierzący zaledwie 17 cm długości, 11,5 cm szerokości i 2,5 cm grubości Switchblade miałby zostać wyposażony w procesor Intel Atom, moduł 3G, oraz WiFi, port USB 3.0, a także unikalną programowalną, animowaną klawiaturę. Konstrukcję ma wieńczyć również dotykowy wyświetlacz o przekątnej około 7,5 cali. W zamyśle całość miała działać w oparciu o system Windows 7.

Sam pomysł może się wydawać interesujący - przenośna platforma, na której możemy pograć w normalne, znane z PCta tytuły nawet z dala od domowego blaszaka. Pierwszy problem pojawia się już jednak na etapie wydajności sprzętu. Czego by nie mówić procesory Atom nie są znane z najwyższych osiągów. Ciężko więc uwierzyć, że rzeczywiście pogramy w te same tytuły. Do tego dochodzi druga kwestia - przenośna konsolka z klawiaturą, ale bez gładzika zakłada wykorzystanie myszy. Korzystanie z gryzonia na kolanach jest jednak niewygodne, odpada więc aspekt podróżny, a w domu zwykle mamy konsolę albo PC-ta do gier. Trzeci problem to wielkość Switchblade'a. Jest naprawdę mały. A to nie wróży komfortowego grania. Co najwyżej zbliżony do grania na odrobinę większym smartfonie, albo konsoli PSP. Tyle, że bez analogowych drążków.

I chciałabym i boję się, czyli zadziwiające przypadki HP

HP porzuca smartfony i tabletyHP porzuca smartfony i tablety Fot. HP

HP zaskoczył wszystkich decyzją o całkowitej rezygnacji z rynku smartfonów i tabletów . Niby wiadomo było, że ich produkty niespecjalnie dobrze się sprzedawały (no dobrze - sprzedawały się fatalnie ), ale informacja o zaprzestaniu produkcji pojawiła się znienacka.

Decyzja była zaskakująca, ale jeszcze większe zdumienie budził w nas dalszy przebieg sytuacji. HP przejął bowiem kilka lat wcześniej system operacyjny WebOS, którego desperacko usiłował się później pozbyć. Ponoć zęby ostrzyli sobie na niego nawet najwięksi świata technologii . Z przejęcia wyszły jednak nici, a ostatecznie WebOS trafił w ręce społeczności open source . Może uda jej się wykrzesać z niego nieco życia.

Wi璚ej o: