Android w lusterku wstecznym - czy to dobry pomysł?

Oczywiście, używanie w telefonu w czasie jazdy jest śmiertelnym zagrożeniem. Ale czy wyświetlenie obraz w lusterku coś zmienia?
Lusterko wsteczne z Androidem firmy Rydeen
fot. video/Engadget

Firma Rydeen od dawna specjalizuje się w produkcji lusterek-wyświetlaczy, które przekazują np. obraz z kamery cofania lub dodatkowe informacje. Rozwinięciem tej koncepcji jest lusterko z wyświetlaczem dotykowym, wyposażone w system Android. Miałoby to ułatwić życie kierowcom, którzy nie mogą się powstrzymać od zerkania na telefon. Spojrzenie na lusterko jest bardziej naturalne, niż rzut oka w bok. Oprócz patrzenia można uruchamiać na nim rozmaite aplikacje - naturalna wydaje się obsługa kamery cofania, odtwarzacza muzyki, GPSa, ale biorąc pod uwagę elastyczność systemu Android, na pewno da się na tym sprawdzić pocztę czy najnowsze informacje.

Oczywiście, rzut okiem, by sprawdzić pogodę w miejscu docelowym, ważnego smsa czy mapę nie jest niczym złym. Ale co, jeśli ktoś zaczyta się w Facebooku lub zagapi na półnagie zdjęcie (o co w sieci nietrudno)?

Na filmie nakręconym przez portal Engadget wygląda to tak, jakby obraz nie przesłaniał tego, co odbija się w lusterku, ale należałoby sprawdzić w praktyce, czy elementy interfejsu użytkownika nie zasłonią tego, co dzieje się za nami na drodze.

Wątpliwości budzi też sterowanie palcem - ale to można rozwiązać za pomocą komend głosowych.

Na razie trwają testy lusterek z ekranem dotykowym, ale Rydeen rozważa rozpoczęcie produkcji już w 2013 roku. Na pewno lustrzana powierzchnia z ekranem dotykowym ma przyszłość - wyobraźcie sobie, że przy goleniu czytacie sobie nasz serwis.

[ Engadget via Antyweb]

Więcej o: