To zupełnie naturalny odruch - przewijamy listę wiadomości do góry i nagle się kończy. Więc co robimy? Przewijamy palcem jeszcze raz, by wyciągnąć kilka nowych wiadomości.
Funkcja "Pull down to refresh" ("Pociągnij w dół, aby odświeżyć") pojawia się w wielu aplikacjach na iOS i Androida. Ale nie w tych produkowanych przez Apple - dlaczego?
Okazuje się, że na przeszkodzie stoi wniosek patentowy zatytułowany "User Interface Mechanics" ("Mechanika interfejsu użytkownika") złożony przez twórcę aplikacji Twittie. Tej samej, która w 2010 została przejęta przez Twittera i przekształcona w oficjalnego klient tego serwisu na iOS.
Rzeczony wniosek patentowy bardzo dokładnie opisuje ten rodzaj funkcji , przez co nie może ona być zaimplementowana w innych aplikacjach do obsługi Twittera.
Twórca Tweetie, Loren Brichter, zapowiedział, że mimo iż posiada ten patent, to nie będzie z niego korzystał. Teoretycznie więc funkcja "pull down to refresh" mogłaby być używana w aplikacjach. Apple robi to w swoich wewnętrznych programach, jednak nie tych dostępnych publicznie. Czemu? Cóż, w świecie wojen patentowych wystarczy zmiana zdania przez posiadacza patentu i wszystkie firmy korzystające z jego rozwiązania będą miały duże problemy.
Wydawałoby się, że sprawy nie ma - każda większa firma ma tony patentów, które trzyma na półkach. Facebook kupił ich ostatnio 750. Zwykle leżą niewykorzystywane - stanowią zabezpieczeniem przed konkurencją - więc zaczęło być to postrzegane jako zupełnie naturalne. A nie jest.
Skoro już opatentowano zupełnie naturalny ruch palcem, to jaki będzie ciąg dalszy?
[ TechCrunch ]