Facebook wciąż rośnie i testuje promowanie prywatnych profili za opłatą

Zbliżający się debiut giełdowy Facebooka przynosi coraz więcej informacji na temat tego, jak chce on zarabiać. Ot choćby na promowaniu płatnych statusów za powiedzmy dwa dolary. Użytkownicy, których jest coraz więcej, przechodzą na urządzenia mobilne, serwis musi zacząć zarabiać inaczej, niż na reklamach.

Rzecznik portalu przyznał, że nowa usługa Highlight jest testowana pod względem możliwości pobierania za nią opłat. Część użytkowników może więc z niej skorzystać za darmo, część musi coś zapłacić - na przykład dwa dolary.

Co dostajemy zamian? Możliwość promowania wpisów przez dłuższy czas na polu newsów, niż ma to miejsce do tej pory.

Spośród 900 milionów użytkowników całkiem spore grono może okazać się gotowych na zapłacenie za taką formę wyróżnienia, dając jednocześnie serwisowi nowe źródła dochodu. Ruch na portalu przenosi się coraz bardziej na urządzenia mobilne, na których nie wyświetlają się reklamy.

Czy nowe narzędzie Facebooka budzi obawy? Z pewnością łatwo będzie przekroczyć granicę pomiędzy aktywną promocją a natręctwem. Pomysł zespołu Zuckerberga może okazać się kluczem do sukcesu lub przyczyną dezaprobaty wobec serwisu.

Podobnie dążenie do giełdowego debiutu wiąże się z ryzykiem konieczności ciągłego zwiększania dochodu. Teraz balans pomiędzy treściami, które w serwisie akceptujemy a tymi, które nas irytują jest jeszcze dla większości korzystny. Kilka "pomysłów na zarabianie" może tę szalę przechylić.

Jak do tej pory Facebook odnotowuje jednak wzrosty. Dane za ostatnie sześć miesięcy opublikowanych przez dreamgrow.com w Rosji popularność serwisu wzrosła o 22%, w Południowej Korei o 67%, w Japonii o 74%, w Indiach (szczególnie ważny rynek) 22%, w Brazylii 58%.

Priit Kallas, analityk Dream Grow, przewiduje dalszy wzrost popularności serwisu, który wznosi się na fali efektu sieciowego . Im więcej użytkowników Facebooka - a może ich być niebawem wedle Kallasa nawet półtora miliarda - tym większa szansa, że stanie się on standardową formą komunikacji i czołowym portalem społecznościowym wypierając konkurencję.

Facebook jest u szczytu popularności? A może wraz z rozwojem technologii stanie się tak samo powszechny jak telefon i faks? Oto pytanie, które stawiają sobie dziś wszyscy ustawiający się w kolejce po akcje serwisu.

[ za news.yahoo.com ]

Więcej o: