[Aktualizacja]
Otrzymaliśmy komentarz od Google, zamieściliśmy go na końcu tekstu
-------------------------------------------------------------------------------
Któż nie chciałby korzystać z internetu o prędkości 1GB/s. Któż nie chciałby stabilnego łącza od firmy, która na internecie zna się najlepiej na świecie. Takie właśnie atuty sprawiły, że Google Fiber zyskuje w USA gigantyczną popularność - wiele osób wybiera Google jako swojego operatora internetowego. Nic dziwnego - internet Google jest sto razy szybszy od przeciętnej oferty konkurencji.
TorrentFreak informuje, że Google rozsyła do użytkowników Fiber masowe noty dotyczące złamania prawa i pobrania pirackich treści. Z pisma, do którego dotarł portal wynika, że Google zamierza karać nie tylko tych, którzy nielegalne treści rozsyłają, ale tych, którzy je pobierają. Nawet pobieranie filmów, muzyki czy gier może skończyć się wypowiedzeniem przez Google usługi.
W swoich pismach Google zapewnia, że swoją wiedzą z nikim się nie dzielił. Gdyby tak jednak się stało ci, którzy pirackie treści pobierali musieliby liczyć z koniecznością zapłaty.
Niektórzy użytkownicy oprócz informacji "używasz łącza do pobierania pirackich treści" dostali też konkretne nakazy zapłaty wysłane w imieniu BMG.Wytwórnia muzyczna za naruszenie praw autorskich żąda zazwyczaj od 20 do 300 dolarów (czyli od ok. 70 do 1200 złotych).
Oto, jaki otrzymaliśmy od Google komentarz w tej sprawie:
Kiedy zespół Google Fiber dostaje informacje na temat naruszeń praw autorskich na danym koncie, przekazuje wszystkie informacje jakie posiada na ten temat właścicielowi konta. Dzięki temu użytkownicy są poinformowani o sytuacji i mogą zdecydować co zrobić. Uważamy, że są lepsze sposoby na walkę z piractwem niż kontaktowanie się z indywidualnymi użytkownikami pobierającymi nielegalne treści, chcemy jednak zachować pełną przejrzystość wobec naszych klientów.