Podczas konferencji @Scale, przeznaczonej dla inżynierów i programistów, Google postanowił podzielić się informacjami o tym jak wielki zbiór danych tworzy usługi firmy.
Z wyliczeń przedstawionych przez Rachel Potvin, kierownik zespołu inżynierów, usługi Google tworzy łącznie dwa miliardy linii kodu i miliard plików. Linux, jak wyjaśniła Potvin, składa się z 15 milionów kodu i 40 tys. plików. Jest więc ponad sto razy mniejszy. Jeszcze bardziej szokująco wygląda porównanie z Windows.
"Windows, jeden z najbardziej skomplikowanych systemów operacyjnych stworzonych dla komputerów osobistych, rozwijany od roku 1980, ma mniej więcej 50 milionów linii kodu".
- podaje The Wired na podstawie oficjalnego wpisu Microsoft na Facebooku .
Usługi Google są "żywym organizmem". Co dzień 25 tysięcy inżynierów z całego świata wprowadza do nich mniejsze lub większe zmiany. Owoc pracy jednej osoby może być wykorzystany do zupełnie innych celów przez inżynierów z drugiego końca świata. Co dzień tych zmian jest 45 tys., a historia zmian ma 35 milionów wpisów.
Zarządzanie tak gigantyczną ilością kodu bez pomocy specjalnego oprogramowania wydaje się w zasadzie niemożliwe. Dlatego Google stworzył system operacyjny o nazwie Piper. Jego zadaniem jest nadzorowanie pracy inżynierów, eliminowanie ich błędów.
Jest co nadzorować. Dane tworzące usługi Google "ważą" łącznie 86 terabajtów (86 tysięcy gigabajtów).
Informację da się zatem zważyć?