Jak podbić internet na święta? Pandą!

Węgierski rysownik Gergely Dudás zamieścił w sieci dwie ilustracje. To wystarczyło, by zebrać setki tysięcy lajków, udostępnień i komentarzy. Jaki wniosek płynie z tego dla nas, użytkowników sieci?
Mei Xiang
JACQUELYN MARTIN/AP

W sieci trafiliśmy na poniższą, bardzo ładną i nastrojową ilustrację. Stworzył ją węgierski rysownik  Gergely Dudás , autor licznych satyrycznych rysunków.

Zobacz też: Świątecznym prezentem jest smartfon? Dokładamy aplikacje - zupełnie gratis

Obrazek jest tak naprawdę łamigłówką, bo autor zatytułował go "Gdzie jest panda?". Faktycznie pośród niemal identycznych bałwanków trudno wypatrzeć urocze zwierzątko.

Ilustrację polubiło ok. 100 tys. osób, udostępniło 170 tys., a to przyniosło kolejne lajki na kontach osób udostępniających. Jedno z takich udostępnień dało autorowi 644 tys. polubień i 55 tys. komentarzy oraz kolejne 84 tys. udostępnień.

Taki wynik na Facebooku naprawdę trudno osiągnąć, Dudás zdaje sobie z tego sprawę

"Popularność obrazka z pandą zadziwia mnie. Wciąż nie mogę w to uwierzyć, ale jestem szczęśliwy. Cieszy mnie, że ludzie lubią to co robię". - skomentował autor w rozmowie z portalem i100.independent.co.uk

Kolejny obrazek z serii jest niemal tak samo popularny. Tym razem zamiast pandy musimy znaleźć kota otoczonego przez sowy.

Podoba mi się ten przepis na podbój sieci. Facebook i internet wcale nie muszą być wypełnione bezwartościowymi treściami. Jak widać na powyższym przykładzie dużo zależy od nas samych. Nie bójmy się zatem lajkować i lajkujmy tylko to, co uznajemy za dobre. To uczyni Facebook i internet ciekawszym miejscem.

Uwaga! Jeśli chcecie poznać rozwiązanie obu zagadek kliknijcie tu i tu .

Ilustracje zamieszczone powyżej pozostają własnością Autora.

Więcej o: