NASA przygotowuje się na nowy rozdział w podboju kosmosu. Agencja chce wysłać kolejną misję na Księżyc, miałaby się ona jednak różnić od tych, ktore miały miejsce wcześniej.
Tym razem na srebrnym globie ma trafić humanoidalny robot. NASA chce sprawdzić, czy w eksploracji kosmosu tego typu maszyny mogą się przydać. Dlatego Robonauta 2, który od 2011 roku "pracuje" na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, miałby wykonać kilka zadań: przebyć określoną trasę, pobrać próbki, a w końcu - co ma wymiar symboliczny - zatknąć na powierzchni naszego satelity amerykańską flagę.
Dlaczego NASA nie wysyła kolejnego autonomicznego łazika? Bo tylko wysyłając sterowanego z Ziemi robota uda się sprawdzić na jakie trudności mogą trafić ludzie. Dłonie i stopy maszyny są dokładnym odwzorowaniem naszych kończyn.
Fot. za Kosmonautyka.pl/ Armadillo AerospaceRobonauta 2 ma znaleźć się na powierzchni Księżyca za pomocą lądownika Pixel wykonanego przez firmę Armadillo Aerospace. Pojazd, napędzany napędzane są przez i metanolem i nadtlenkiem wodoru miałby wybrać bezpieczne dla lądowania miejsce skanując powierzchnię 30 razy na sekundę.
Koszt całej operacji nie powinien przekroczyć 250 mln dol. To niedużo, jeśli pod uwagę weźmiemy fakt, iż wyprawa humanoidalnego robota może otworzyć nowy rozdział w podboju kosmosu.