Jak chcecie uchronić się przed "efektem Firefoksa", który stając się coraz bardziej popularny, trafiając na coraz to nowe rynki i dodając nowe rozszerzenia stopniowo stawał się powolny i ociężały?
Klucz leży w naszym sposobie rozwoju dodatków. Rozwiązanie polega na tym, że rozszerzenia Chrome to pojedyncze procesy, które nie mają wpływu na całą przeglądarkę. Jeśli wystąpi problem z jednym z nich, nie będzie to miało wpływu na Chrome jako całość.
Mamy dość często okazję rozmawiać z przedstawicielami Google, więc jeśli gnębią Was jakieś problemy lub macie jakieś pytania, które chcielibyście im zadać - wpisujcie w komentarzach.
Joanna Sosnowska