15 sposobów na które można chronić swoją reputację w Sieci

Teoretycznie jeśli coś na nasz temat znajdzie się w bezmiarach Internetu, jest już skazane na wieczną tam obecność. Tak jednak nie jest - zawsze do jakiegoś stopnia mamy możliwość wykreowania swojego wizerunku. Poniżej krótki przewodnik po rzeczach wartych uwzględnienia.

Ostatnio poruszałam kwestię portalu internetowego, na którym oceniane mają być kwalifikacje pracowników . Problem serwisu polegał na tym, że dokonuje się tego całkowicie anonimowo, co może prowadzić do nadszarpnięcia reputacji . Poniżej znajduje się zatem kilka porad dotyczących możliwych sposobów kreowania swojego wizerunku w Internecie i usług pomagających uporać się z tzw. czarnym PR-em.

Początek - tożsamość w Internecie

Wykonanie poniższych kroków może wydawać się wyrachowane, ale w sytuacji, gdy "jeśli nie ma Cię w Google to nie istniejesz", zaczyna nabierać głębszego sensu. Wizerunek wypływający z wyników wyszukiwania może rzutować na karierę zawodową i inne dziedziny życia. Stąd lepiej dobrze zastanowić się, jak przeprowadzić kreację swojej osoby w Sieci.

1. Domena "Imię i nazwisko"

Jednym z lepszych rozwiązań jest założenie sobie domeny z własnym imieniem i nazwiskiem. Co prawda jeśli chodzi o wyszukiwarki, to nazwa domeny nie gra już takiej roli , jak wcześniej. Za to wizerunek, jaki tworzy podobna domena daje wrażenie profesjonalizmu. W sytuacji idealnej, strona powinna zostać wypozycjonowana tak, by znajdowała się na pierwszym miejscu w wynikach wyszukiwania.

2. Profil na portalu społecznościowym

GoldenLine, LinkedIn, Facebook - to miejsca na których warto założyć profil, jeśli chce się po pierwsze istnieć w Sieci, a po drugie przedstawiać się innym w sterowany przez siebie sposób . Ustawienia prywatności pozwalają ustalić, jakie treści widoczne są dla osób niezalogowanych a co więcej - użytkownik ma kontrolę nad wpisami publikowanymi na jego profilu przez innych. Niezależnie od tego, jaką prezentuje się postawę wobec serwisów społecznościowych, warto o nich pamiętać.

3. Częste aktualizacje

Profile, które "żyją", są często odwiedzane, pojawiają się na nich nowe treści, pojawiają się wyżej w wynikach wyszukiwania . Oznacza to, że sterowanie własnym wizerunkiem w Sieci sprowadza się do bycia aktywnym. Konta często aktualizowane pojawiają się wyżej na liście wyników wyszukiwania, ponieważ pochodzą z witryn, które już i tak posiadają wysoki PageRank.

Śledź sam siebie w Internecie

W tej dziedzinie powstaje coraz więcej serwisów. Zamiast więc wpisywać własne nazwisko lub nazwę firmy w wyszukiwarkę i sprawdzać po kolei wszystkie wyniki wyszukiwania, można skorzystać z gotowych rozwiązań. Za to w większości płatnych. Poniżej 5 darmowych (a następnie 5 płatnych) serwisów, które można wykorzystać do monitorowania opinii pojawiających się na nasz temat w Internecie.

4.  Google Alerts

Na początku można korzystać z usług oferowanych przez Google - jak wiadomo, koncern z Mountain View przedstawia szeroki wachlarz wyszukiwania w Sieci. Należy do nich Google Alerts ; w usłudze można wybrać frazę kluczową , po której zaindeksowaniu na wskazany adres mailowy zostanie przesłane powiadomienie. Można zatem wybrać własne imię i nazwisko, nazwę marki, firmy, itd.

5.  Google Blogi

Google oferuje także możliwość przeszukiwania blogów . Wyniki wyszukiwania na daną frazę można segregować według istotności lub daty. Podobnie też jak w "normalnym" Google'u wybrać można czas opublikowania wpisu.

Google Blog searchGoogle Blog search Fot. Google

6. Pipl - wyszukiwarka ludzi

W przypadku poszukiwania informacji na swój własny temat można skorzystać z wyszukiwarki osób, na przykład Pipl . Wyszukiwarka pokazuje wyniki wyszukiwania zarówno zdjęć jak i treści . Do tego kategoryzuje je według podziału na profile zawodowe, prywatne, publikacje, wiadomości, strony internetowe i wpisy blogowe.

7. Intelius - baza wiedzy o ludziach

Intelius jest już częściowo płatny. Wyniki podstawowe są darmowe, ale jeśli ktoś zechce poznać także adres e-mail inwigilowanego, musi już za to zapłacić. Opłata w wysokości do 20 dolarów pozwala na jednodobowe przeszukanie zasobów ludzkich z całego świata i uzyskanie informacji o adresie, krewnych, średnich przychodach itd. Przydatne w uzyskiwaniu wiadomości na swój temat a zarazem niebezpieczne.

8. TweetScan - przeszukiwanie Twittera

TweetScan służy do przeszukiwania zasobów Twittera, czyli monitorowania na bieżąco co np. o danej marce sądzą jej faktyczni użytkownicy. W przypadku tego narzędzia jednak trzeba liczyć się z mnogością języków, co przy wyszukiwaniu na niektóre hasła może skutkować listą wyników całkowicie nie związaną z tematem .

Walka z negatywnymi opiniami

Starania o usunięcie negatywnego lub szkalującego wpisu mogą być wyczerpujące. W zależności od tego, gdzie opinia taka się pojawiła jest kilka sposobów.

9. Portal społecznościowy - kontakt z administracją

Jeśli założone zostało fałszywe konto z naszą tożsamością, należy zgłosić się do administracji portalu z prośbą o jego szybkie usunięcie. Niestety, różnie z tym bywa - wspomnieć można głośny przypadek Naszej Klasy. Fałszywe konto mężczyzny zostało usunięte po miesiącu, za co NK podana została do sądu . Ten nakazał portalowi dodatkowo zapłatę 5 tys. złotych za naruszenie dóbr osobistych użytkownika.

10. Wpis na forum lub blogu

Jeśli szkalujący wpis pojawi się w jednym z wyżej wymienionych miejsc także należy skontaktować się z osobą odpowiedzialną za opiekę nad serwisem. W przypadku forum może to być łatwiejsze do przeprowadzenia, gdyż funkcję taką pełni moderator (który może, ale nie musi spełnić prośby o usunięcie). Za to w przypadku bloga nie ma zbyt dużej możliwości manewru.

Płatne narzędzia do monitorowania reputacji

Z płatnych usług śledzenia i reagowania na wpisy dotyczące danego nazwiska (lub marki) korzystają zapewne najczęściej firmy. Usługi takie mają nad darmowymi jedną przewagę - obiecują, że same zajmą się niwelowaniem skutków negatywnych opinii .

Reputation DefenderReputation Defender Fot. Reputation Defender

11. Reputation Defender - reputacja, rodzina, dziecko

Jednym z najlepszych serwisów jakie znalazłam w Sieci służących do ochrony reputacji jest - nomen omen - Reputation Defender . Serwis umożliwia wyszukanie informacji na nasz temat, ich kontrolę oraz twierdzi, że pomaga przy usuwaniu niewygodnych lub nieprawdziwych wpisów. Do tego można wyszczególnić opcje, jakie najbardziej nas interesują - czy ma to być Moja reputacja, Moja prywatność, Moja firma czy Moje dziecko . Ceny różnią się w zależności od wybranej opcji (mogą wynosić od 9 - 15 euro miesięcznie, lub w przypadku opcji dla firm od 100 do 600 ero rocznie). Reputation Defender oznajmia na swojej stronie, że swoje usługi świadczy w 35 krajach, choć jest najlepiej przystosowany do wyszukiwania i podejmowania działań w języku angielskim.

12. Expandi - zarządzanie reputacją

Na rynku polskim także jest kilka serwisów zajmujących się monitorowaniem wpisów, które mogą wpłynąć na reputację klienta lub jego marki. Do jednych z nich należy Expandi . Jak czytamy na stronie internetowej, dla systemu stworzono własne roboty indeksujące , a usługodawca zobowiązuje się także do podjęcia działań, jeśli wykryte zostaną opinie ewidentnie negatywne. Nie podano jednak cennika usług - aby z nich skorzystać należy wypełnić formularz podając swoje dane kontaktowe, po czym pojawia się okienko

Dziękujemy, skontaktujemy się z Państwem wkrótce

13. Brandometr - narzędzie typowo dla firm

Brandometr służy do przeszukiwania zasobów serwisów społecznościowych. System poszukiwać będzie wskazanych słów kluczowych na forach, blogach oraz mikroblogach typu Twitter, Flaker czy Blip. Brandometr także nie podaje cennika - należy wypełnić formularz i czekać, aż przedstawiciele serwisu sami zgłoszą się do klienta.

14. NewsPoint UGC - na razie tylko blogi i fora

NewsPoint UGC ma stosunkowo najwęższy zakres monitorowanych przez siebie źródeł. Zaliczają się do nich blogi oraz fora internetowe. Jest za to dość kosztowny . W zależności od wybranej opcji kosztuje od 400 do 2 400 zł.

15. MaxRoy - przede wszystkim pozycjonowanie

MaxRoy to serwis, który skupia się głównie na pozycjonowaniu stron związanych z danym produktem. Założyciele najwyraźniej wychodzą z założenia, że treści negatywne tak czy inaczej pojawiać będą się w Internecie, należy zatem zadbać, by potencjalny klient jako pierwsze znalazł te pozytywne.

Oczywiście, wyjściem awaryjnym zawsze może być podjęcie decyzji o swoim niebycie internetowym , lub znoszenie ze stoicką cierpliwością wszystkiego, co przytrafia się w Sieci.

Joanna Sosnowska