Budzik posiada dwa ustawienia, które mają nauczyć użytkownika prawidłowych nawyków - kładzenia się spać o rozsądnej porze i przede wszystkim - wysypiania się.
Dlatego dzięcioł odzywa się wieczorem, nawołując do zasiedlenia łóżka, oraz po ośmiu godzinach - na pobudkę. Co więcej, użytkownik nie ma możliwości pełnego wyboru godzin. Zegar ogranicza się do puli, która gwarantuje "rozsądne godziny", czyli mniej więcej zgodne z naturą.
Dźwięk budzika można regulować , zmieniając odpowiednio powierzchnię wystukiwania.
Pomysł doskonały, choć wydaje się, że mało praktyczny . W realiach spania po 6 godzin dziennie dzięcioł może szybko odejść w zapomnienie. Z drugiej strony, sama konstrukcja jest dość ciekawa. Wygląda - powiedzmy - atrakcyjnie.
[via Ubergizmo ]
Łukasz Cichy