Firma nie podała powodów zmiany. Niektórzy sądzą, że Neofonie zderzyło się z górą lodową prawnego działu pewnej sporej kalifornijskiej firmy, która choć nie mogła zastrzec słowa "pad", to używa jej w podobnym produkcie i analogicznym zestawieniu gramatycznym co WePad. Jeśli tak było rzeczywiście, to współczujemy - góra lodowa powstrzymała nawet Titanica, a Neofonie (rozwijając tę karkołomną metaforę szytą grubymi nićmi) jest przecież tylko jachtem na niebezpiecznym oceanie rynku elektroniki użytkowej.
A poważnie: szkoda, bo nazwa mi się podobała. Może po prostu spełniła swoje zadanie, zdobyła zainteresowanie świata dla tabletu i producent sam postanowił zmienić ją na mniej konfrontacyjną. W końcu przejście nastąpiło bardzo płynnie, łącznie ze zmianą logotypu, wszelkich materiałów promocyjnych i przemianowaniem firmy.
[via WeTab ]
Tomasz Andruszkiewicz