Microsoft być może nie śpieszył się z dołączeniem do przymierza, ale ostatecznie system Windows Phone 7 nie jest jeszcze oficjalnie dostępny.
Reguły Windows Marketplace zaprezentowane przez Microsoft jeszcze w 2009 roku jednoznacznie precyzują, że za pośrednictwem platformy nie można dystrybuować treści które sugerują podtekst seksualny, prostytucję, niszowe zachowania seksualne, fetysze, są prowokujące, prezentują elementy ludzkiego ciała w "tych" okolicach, przedstawiają akty seksualne zarówno ludzi dorosłych, nieletnich jak i zwierząt. Jednym zdaniem - od samej sugestii, przez "miękką erotykę" aż do porno, w każdej jego odmianie.
Wcześniej Steve Jobs sugerował, że jeśli potencjalnego użytkownika interesują treści o zabarwieniu pornograficznym może zakupić telefon z systemem operacyjnym Android. Udostępnia on możliwość bezproblemowego pobierania tego typu materiałów.
Wychodzi na to, że rzeczywiście Android pozostaje jedynym popularnym systemem operacyjnym, który daje taką możliwość. Pada pytanie o granice interwencji w wolność wyboru użytkowników. Android jest otwartą platformą i jako taka nie może zamykać dostępu do legalnych treści, nawet, jeśli są to filmy o zabarwieniu pornograficznym. Nawet, jeśli nader często wpadają w niepowołane ręce. Prawda?
Z drugiej strony, czy jest sens bicia piany skoro wystarczy otworzyć przeglądarkę internetową i porno mamy na wyciągnięcie ręki? Ograniczenia, o których wspomnieliśmy, należałoby w tym przypadku potraktować jako robienie sobie dobrej prasy albo poprawianie samopoczucia.
[via Neowin.net ]
Łukasz Cichy