Zdjęcie, jak pisze Amerykanka, jej autoportretem. Zrobiła je rok temu. Firma miała bez jej zgody umieścić je na swoich koszulkach. W blogu informuje, że odzywała się do firmy LPP - właściciela marki - ale do tej pory nie ma od niej sygnału.
Całość znajdziecie na Wyborcza.biz pod adresem Amerykanka oskarża Reserved o kradzież zdjęcia .
Warto przy okazji zauważyć, że wpis na blogu You Thought We Wouldn't Notice został zaktualizowany o oświadczenie prawnika firmy LPP (właściciela Reserved). Zapewnia on w nim, że działo się to bez wiedzy LPP i proponuje rekompensatę w postaci nawiązania współpracy i wykorzystania jej innych fotografii.
Amerykanka zdaje się być niezbyt zadowolona z otrzymanej odpowiedzi.