Gadżet dnia - prawdziwie "zielony" prysznic

Z reguły, mianem "zielonych" określa się na świecie technologie, które w pewnym sensie są ekologiczne. A w każdym razie, dużo mniej obciążające środowisko niż inne, służące temu samemu celowi. W tym wypadku mamy jednak do czynienia z rzeczywiście zieloną technologią - z prysznicami wykorzystującymi naturalną florę do oczyszczania wody.

Zjawisko fachowo nazywa się "fito-oczyszczaniem" i rzeczywiście jest do zrealizowania od ręki. Aby z brudnej wody otrzymać ponownie zdatną do użycia, musi ona przebyć długą drogę. Zaczyna się od warstwy ziemi, która wychwytuje największe cząsteczki i zawiesinę. Następnym etapem jest filtrowanie wody przez korzenie specjalnie dobranych roślin, które wychwytują metale ciężkie, niszczą bakterie i temu podobne. W ostatniej kolejności woda przepłukiwana jest przez filtr węglowy. Teraz nadaje się do ponownego użycia .

Zalet takiego rozwiązania jest kilka. Po pierwsze, znaczne zmniejszenie faktycznego zużycia wody. Po drugie, dodatkowe dotlenienie pomieszczenia (rośliny wydzielają tlen). Po trzecie, otoczenie się przyjemną, żywą zielenią.

Istnieje też kilka tak zwanych "znaków zapytania" . Twórca projektu, Jun Yasamoto, nie określił jak duży areał potrzebny jest do przefiltrowania tych (średnio wykorzystywanych) kilkudziesięciu litrów wody na dobę, jak czysta jest otrzymana woda (czy jest zdatna do picia), jak długo trwa jeden cykl i co dzieje się z odfiltrowanymi "największymi cząsteczkami i zawiesiną". A co za tym idzie - czy efektem ubocznym procesu nie jest aby nieprzyjemny zapach rozkładu?

Sam pomysł jednak bardzo nam się podoba. Nawet potrafimy sobie to wyobrazić. Popularna zielona łazienka gdzieś w połowie, powiedzmy, na setnym piętrze wieżowca gdzieś na obrzeżach dużego miasta. To dopiero jest przyszłość.

[via Jun Yasamoto ]

Łukasz Cichy

Więcej o: