Wyszukiwanie społecznościowe - Bing pokaże co lubimy na Facebooku

Facebook i Bing pogłębiają współpracę - od teraz wyszukiwarka Microsoftu oprócz standardowych wyników wyszukiwania, pokazywać będzie także treści, które "polubili" nasi znajomi z Facebooka.

Od teraz użytkownicy wyszukiwarki Microsoftu poszukując informacji na temat, który zainteresował także ich znajomych na Facebooku, zostaną o tym powiadomieni w swoich wynikach wyszukiwania. Na przykład - jeśli zastanawiacie się czy iść do kina na jakiś konkretny film i googlujecie bingujecie jego recenzje w Sieci, oprócz "normalnych" wyników wyszukiwania, otrzymacie także strony, które "polubili" (kliknęli w przycisk Lubię to) znajomi z Facebooka. Przedstawiciele Microsoftu zakładają, że taka opcja może się sprawdzić w poszukiwaniu informacji o dobrej restauracji, opinii o produktach czy wydarzeniach. Skąd porozumienie Facebooka z Bingiem, a nie z najpopularniejszą wyszukiwarką na świecie?

Trzy lata temu Microsoft wykupił nieznaczny pakiet udziałów w serwisie społecznościowym Zuckerberga (nieznaczny, bo chodzi o 1,6% udziałów, za to za kwotę 204 milionów dolarów). Od tej pory obie firmy coraz ściślej ze sobą współpracują. Bing już od pewnego czasu przeszukuje publiczne zasoby Facebooka i korzysta z nich przy wyszukiwaniu w czasie rzeczywistym. Do tego usługa geolokalizacyjna Places wykorzystuje mapy Bing do zaznaczania na nich położenia naszych znajomych, a sami użytkownicy Facebooka mogą edytować dokumenty w aplikacji Docs.com.

Połączenie sił Facebooka i Microsoftu może przyczynić się trochę do umocnienia pozycji Binga (który wciąż pozostaje w cieniu Google). Na wczorajszej konferencji, podczas której ogłoszono rozszerzenie współpracy, zadano jednak bardzo słuszne pytanie - czy nie czulibyście się cokolwiek nieswojo, gdybyście podczas wyszukiwania informacji o jakiejś chorobie odkryli, że artykuł na jej temat poleca wasz bliski przyjaciel?

Na ten temat można się spierać - nawet jeśli faktycznie znienacka okaże się, że nasi znajomi polecają jakieś "ciekawe" treści, to trzeba pamiętać, że i tak informacja o tym była już wcześniej publicznie dostępna w Sieci.

Więcej o: