Amerykańscy żołnierze w Afganistanie i Iraku są bardzo narażeni na wstrząśnienia mózgu spowodowane przez materiały wybuchowe, jako że miny-pułapki to idealna broń do walki asymetrycznej z przeciwnikiem dysponującym znaczącą przewagą technologiczną. Obrażenia takie trudno zdiagnozować, stąd też na przykład wprowadzanie nowych czujników przeciążeń i nadciśnienia montowanych na hełmach . Jednak urządzenia takie są drogie i skomplikowane, a nowe odkrycie naukowców z Pensylwanii może okazać się dużo prostsze do masowego wprowadzenia.
Badanie fundowane przez Filadelfijski Instytut Nanotechnologii oraz wspierane przez biura badań naukowych amerykańskiej marynarki i sił lotniczych zaowocowało stworzeniem nanotechnologicznego materiału przypominającego "warstwy sera szwajcarskiego z umieszczonymi między nimi kolumnami", cytując jednego z jego autorów, prof. dr med. Douglasa H. Smitha.
Chcieliśmy stworzyć "znaczek wybuchu" który byłby lekki, trwały, nie wymagał zasilania, a co najważniejsze, był łatwy w interpretacji, nawet na polu bitwy. Podobnie do tego, jak spiewaczka operowa jest w stanie strzaskać kryształy szkła, wybraliśmy zmieniające kolory kryształy, które są zaprojektowane tak, aby pękać po wystawieniu na działanie fali uderzeniowej, co powoduje znaczącą zmianę koloru.
Stworzony materiał jest bardzo stabilny i wytrzymuje duże zmiany temperatury oraz uderzenia fizyczne, ale zmienia się kiedy zostaje wystawiony na falę uderzeniową. Powoduje ona załamanie się kolumn pomiędzy warstwami i rozszerzenie otworów, przez co zmieniają się właściwości optyczne materiału - jego barwa. Co więcej, to jak bardzo kolor się zmienia zależy od tego, jak mocna była fala uderzeniowa.
Poza oczywistym zastosowaniem wojskowym materiał ten może znaleźć zastosowanie wszędzie, gdzie stosowane są materiały wybuchowe - w kopalniach węgla, kamieniołomach, na budowach itd.
[na podstawie Science Daily , Defense Tech ]
Leszek Karlik