Sarkofag, który ma pokryć czwart blok elektrowni atomowej w Czarnobylu, to ważąca 29 tys. ton konstrukcja z żelazobetonu . Ma ona 105 m. wyoskości, 150 m. długości i 257 m. szerokości. Konstrukcja ta ma wjechać nad stary sarkofag i czwarty blok na specjalnych szynach. Według wstępnych prognoz ma ona być gotowa w okolicach 2013 roku.
Nową "osłonę" zaprojektowało konsorcjum złożone z ukraińskich instytutów naukowych i firm EDF oraz Bachtel i Battelle. Sarkofag zbuduje natomiast francuski koncern Novarka. Ta jedyna w swoim rodzaju konstrukcja zabezpieczyć ma czwarty blok na najbliższe sto lat .
Władze Ukrainy przekonują, że wzniesienie nowego sarkofagu jest niezbędne. W starym wciąż znajduje się 95% paliwa, którego usunięcie pochłonąć ma 2,5 mld. dolarów - tyle ile kosztowałaby budowa nowego bloku. Sumę tę powiększy budowa miejsc służących do składowania paliwa i przeprowadzenie wszystkich niezbędnych działań. W sumie wszystkie działania pochłonąć mają 10 mld. dolarów .
Zdaniem specjalistów wydanie tych pieniędzy jest potrzebne. Obecnie woda przenika przez popękany, stary sarkofag. Eksperci twierdzą, że może ona zapoczątkować niekontrolowaną reakcję łańcuchową. Ciecz koroduje także metalowe elementy konstrukcji i sprawia, że skażone resztki mogą dostać się do wód gruntowych.
W zeszłym tygodniu w Kijowie zakończyło się spotkanie, na którym zaprezentowano postępy prac przy budowie nowego sarkofagu. Teraz, wspólnota międzynarodowa będzie musiała podjąć kolejne kroki w celu zabezpieczenia nieczynnego bloku. Warto podkreślić, że wśród państw finansujących cały projekt znajduje się także Polska, a w zeszłym roku dołączyła do nich Rosja.
Krzysztof Pielesiek
[za: Rzeczpospolita ]