Jak oswoić ebooka?

Często mówi się o ebookach, że nie mają magii książek. Niektórzy nie mogą się z tym pogodzić i próbują ją odtworzyć. Czasem nieco na siłę.
Paranga
Paranga

Japońskim studentom z Uniwersytetu w Osace, twórcom urządzenia Paranga, najbardziej brakowało kartkowania książek. Ich gadżet ma symulować tę czynność. Wygląda jak duża książka, a kartkuje się strony zamontowane na rolce. Jednocześnie sensor wyczuwa jak bardzo wygięta jest okładka i jak szybko ma przerzucać strony. Niestety nie da się przewrócić tylko jednej strony, ale nad tym studenci już pracują. Brawa za kreatywność, tylko czy takie urządzenie naprawdę jest potrzebne? Chyba, że uda się je zmniejszyć na tyle, by nie przypominało książki telefonicznej.

Na inny pomysł upodabniania czytników do książek wpadł producent Smell of Books - spreju o zapachu nowej książki. Zgaduję, że po prostu pachnie farbą drukarską. Czekam teraz na aromat książek starych: lekko przykurzonych, klejonych, szytych, obłożonych w papier, w okładce skórzanej lub płóciennej - tyle nisz do zagospodarowania.

Najciekawsza z tych wynalazków wydaje się imitująca książkę, bo z niej zrobiona, okładka na czytnik (w tym wypadku Kindle). Każdy może zrobić ją sam, w sieci jest dokładna instrukcja. Trzeba w tym celu co prawda zniszczyć książkę, ale za to można jakiemuś woluminowi gnijącemu w sklepie ze starzyzną ofiarować drugie życie.

I choć bardzo lubię książki, to jednak od formy ważniejsza jest dla mnie treść. Jeśli mogę opasłe tomiszcze włożyć do plecaka w formie czytnika i wygodnie czytać w tramwaju, to nie będę na siłę dorabiał mu cech książki papierowej. Z taką wolę usiąść w fotelu i rozkoszować się przewracaniem normalnych stron.

[za: CrunchGear ]

Paweł Kamiński

Więcej o: