Dotychczas sfotografowano 56 miast z USA, jednak Streetside ma mieć mniejszą skalę niż Streetview. Mają pojawić się w nim głównie centra miast - miejsca, gdzie ludzie zazwyczaj szukają usług.
Microsoft jest wrażliwy na kwestie prywatności, które sprawiły nieco kłopotów Google, ale w z drugiej strony chce zbierać dane o sieci Wi-Fi - nazwy punktów dostępowych i ich umiejscowienie. Wszystko po to, by połączyć projekt z usługami lokalizacyjnymi. Na smartfonach Streetside ma zaoferować reklamy dostosowujące się do naszej pozycji geograficznej.
Google miało kłopoty z grupami broniącymi prywatności po tym jak podczas tworzenia Street View przejęła i przechowywała dane z prywatnych punktów dostępowych. Firma przeprosiła. Microsoft ma zamiar zbierać niezbędne minimum danych - choć fotografowanie już się zaczęło, firma czeka ze skanowaniem Wi-Fi. Chcą najpierw przygotować odpowiednią strategię, by zrobić to we właściwy sposób.
Pisaliśmy też o problemach jakie Google miało w Niemczech . Microsoft nie zamierza oferować wymazywania na życzenie. Jak mówią, konsultowali się z autorytetami w dziedzinie ochrony danych i prywatności i wezmą poprawkę na ich zastrzeżenia. Firma ma zamiar uprzedzać ludzi, że w danej okolicy będą wkrótce robione zdjęcia. Na ulicach pojawią się ogłoszenia z numerem telefonu i adresem strony, gdzie będzie można znaleźć więcej informacji.
[za: BBC ]
Paweł Kamiński