Urządzenia Apple śledzą swoich użytkowników

Mało kto wie, że telefony iPhone i iPady wyposażone w moduł 3G w ukrytym pliku zapisują pozycję swojego użytkownika. Skąd biorą pozycję geograficzną? Bazują na najbliższych antenach telekomunikacyjnych.

Jak pisze Wired, urządzenia Apple robią to już od 10 miesięcy. Fakt odkryło dwóch entuzjastów, Peter Warden oraz Alasdair Allen, kiedy przeglądali zasoby systemowe iPhone 4. Natknęli się na niezaszyfrowany plik o nazwie consolidated.db , który zawierał serię danych dotyczących położenia geograficznego na przestrzeni kilku miesięcy.

Koordynaty wzbogacone były o daty i godziny. Dzięki temu obu panom udało się napisać aplikację iPhone Tracker , która umożliwia wyciągnięcie danych z pliku i zobrazowanie ich na mapie. Działa na komputerach Mac i można ją pobrać z serwisu GitHub (strona w języku angielskim).

Warden napisał:

Od momentu wprowadzenia iOS 4 twoje urządzenie gromadzi listę znaczników czasu i miejsca (...) nie do końca wiemy w jakim celu Apple gromadzi te dane, ale to z pewnością nie przypadek ponieważ baza danych pozostaje nienaruszona mimo wprowadzenia kolejnych aktualizacji systemu i migracji na nowy aparat.

Informacja jest o tyle interesująca, że całkiem niedawno niemiecki parlamentarzysta z ramienia partii Zielonych, Malte Spitz, odkrył, że jest śledzony przez... swojego operatora telefonii komórkowej . W efekcie pozwał Deutsche Telekom do sądu. Jak rozwinie się nowa afera z udziałem Apple'a?

Apple, póki co nie komentuje nowego fenomenu. Z prawnego punktu widzenia takie zbieranie danych lokalizacyjnych może być nawet legalne, licencja na program iTunes którą akceptują wszyscy jego użytkownicy zawiera zgodę na gromadzenie tego typu informacji przez Apple.

Przy okazji wyszło na jaw, że iPhone zapisuje dane wszystkich sieci bezprzewodowych, w których zasięgu znajdzie się.

Janusz A. Urbanowicz, ŁC.

Więcej o: