Nowy Mac mini zaskakuje wydajnością i ceną. Pozytywnie [TEST]

Daniel Maikowski
Gdy Apple ujawnił polskie ceny nowych komputerów z serii Mac mini, to zastanawiałem się, czy przypadkiem nie doszło tu do pomyłki. Po kilku tygodniach spędzonych z tym urządzeniem nie mam już wątpliwości, że to najlepiej wyceniony sprzęt w całym portfolio firmy z Cupertino.
Mac mini 2024
fot. DM

Za podstawowy model nowego Maca mini z układem M4 oraz 16 GB pamięci RAM zapłacimy 2 999 zł. To prawdopodobnie najtańszy komputer, jaki kiedykolwiek pojawił się w ofercie firmy z Cupertino. Oczywiście nawet niska cena nie musi oznaczać, że dane urządzenie jest jej warte. Postanowiłem sprawdzić, jak nowy Mac mini radzi sobie podczas codziennej pracy.

Zobacz wideo Cmentarzysko pomysłów Google. Największe porażki technologicznego giganta [TOPtech]

Mac mini M4 (2024) – Co najbardziej mi się spodobało?

Do testów otrzymałem Mac mini w najtańszym wariancie. Mowa o jednostce z podstawowym układem M4, 16 GB RAM oraz 256 GB pamięci wewnętrznej. Urządzenie testowałem wraz z monitorem Apple Studio Display (5K/60 Hz).

embed

Jak sama nazwa wskazuje, Mac mini to bardzo kompaktowe urządzenie. Komputer waży zaledwie 0,67 kg, a jego wymiary to 5,0 cm x 12,7 cm x 12,7 cm. Sprzęt bez problemy zmieści się w niewielkim plecaku lub torbie. Z tego powodu znakomicie sprawdzi się np. w biurach z tzw. hot deskami, czyli stanowiskami pracy dysponującymi monitorem i innymi peryferiami (mysz, klawiatura itd.), do których podłączamy własny komputer.

embed

Cieszy fakt, że Apple nie oszczędza tu na portach. Z przodu znajdziemy dwa złącza USB-C z obsługą interfejsu USB 3 (do 10 GB/s) oraz gniazdo słuchawkowe 3,5 mm. Na pleckach producent umieścił natomiast port Gigabit Ethernet, złącze HDMI oraz trzy porty USB-C które obsługują interfejsy: Thunderbolt 4 (do 40 Gb/s), USB 4 (do 40 Gb/s) i DisplayPort.

embed

Dzięki takiej konfiguracji, do Maca mini podepniemy nawet trzy monitory jednocześnie: dwa wyświetlacze o rozdzielczości do 6K przy 60 Hz (porty USB-C/Thunderbolt) oraz jeden ekran o rozdzielczości do 5K przy 60 Hz (Thunderbolt) lub o rozdzielczości 4K przy 60 Hz (HDMI).

Alternatywnie (gdy zależy na jak wyższe częstotliwości odświeżania ekranu) do portu HDMI możemy także podpiąć monitor 4K przy 240 Hz. W tej konfiguracji Mac mini obsłuży jednak tylko jeden dodatkowy monitor o rozdzielczości do 5K przy 60 Hz.

Sercem urządzenia jest autorski układ Apple M4. Jednostka ta dysponuje 10-rdzeniowym CPU (4 rdzenie wydajnościowe + 6 rdzeni energooszczędnych), 10-rdzeniowym GPU (ze wsparciem dla sprzętowego ray tracingu) oraz 16-rdzeniowym systemem Neural Engine.

embed

Mówimy tu więc o bardzo mocnym układzie, który bez żadnego problemu poradzi sobie nie tylko w pracy biurowej, ale również w zadaniach kreatywnych, takich jak edycja zdjęć w Adobe Photoshop czy edycja i rendering wideo w Final Cut Pro.

Postanowiłem sprawdzić, jak Mac mini z M4 wypada w starciu z moim domowym pecetem. To jednostka z procesorem Intel i5-14600KF, grafiką Nvidia GeForce RTX 4080 Super i 32 GB pamięci RAM (DDR5 6000 MHz). Mówimy więc o bardzo wydajnym sprzęcie, którego złożenie (wliczając płytę główną, zasilacz oraz pamięć SSD NVMe) kosztowało mnie w sumie około 9000 złotych.

embed

W benchmarku CineBench 2024 układ M4 wygrał z i5-14600KF w teście jednego rdzenia (179 vs 117 pkt), ale okazał się gorszy w teście wielordzeniowym (961 vs 1 357 pkt), co nie powinno jednak dziwić, gdyż procesor Intela dysponuje czterema rdzeniami więcej.

embed

Identyczna sytuacja miała miejsce w przypadku aplikacji GeekBench 6. M4 zdobył w nim 3 901 pkt (jeden rdzeń) oraz 14 959 pkt (wiele rdzeni), a układ Intela odpowiednio 2 820 i 17 367 pkt.

embed

Z czystej ciekawości postanowiłem też sprawdzić jak zintegrowane w układzie Apple M4 GPU wypadnie na tle GeForce RTX 4080 Super. W tym wypadku grafika Nvidii okazała się bezlitosna dla rywala. W teście GeekBench 6 Mac mini zdobył 37 775 punktów, podczas gdy GeForce RTX 4080 Super może pochwalić się wynikiem 253 278 pkt. Warto jednak pamiętać, że mówimy tu o karcie, która obecnie kosztuje tyle, co dwa najnowsze komputery Mac mini z układem M4. 

embed

Cieszy też fakt, że najtańszy model  Maca mini ma teraz nie 8, ale 16 GB pamięci RAM. Różnica na plus jest zdecydowanie zauważalna. I nie mówię tu jedynie o pracy z aplikacjami kreatywnym, ale również o prozaicznych zastosowaniach, jak przeglądanie internetu czy korzystanie z pakietu Office 365.

embed

Mac mini M4 (2024) – Co najbardziej mnie rozczarowało?

Pod względem designu Mac mini jest - nomen omen - małym cudeńkiem. Producent podjął jednak pewną decyzję, której zrozumieć nie potrafię. Chodzi o umieszczenie przycisku „Power" na spodzie urządzenia. Firma tłumaczy, że większość użytkowników i tak rzadko z niego korzysta, bo urządzeń z układami ARM zazwyczaj nie wyłączamy, a jedynie usypiamy. Mnie te wyjaśnienia nie przekonują. Przycisk można było umieścić choćby na pleckach urządzenia. Byłby on nadal dobrze ukryty, ale w razie potrzeby mielibyśmy do niego łatwy dostęp.  Szkoda również, że Apple nie wyposażył urządzenia w slot kart SD, co zmusi część użytkowników do korzystania z dodatkowych przejściówek.

Po raz kolejny muszę też ponarzekać na kwestię rozbudowy pamięci. Już od dwóch lat Apple pozytywnie nas zaskakuje obniżając ceny swoich urządzeń w Polsce. Niestety za rozszerzenie RAM-u czy większy dysk SSD NVMe wciąż musimy płacić horrendalne pieniądze.

Tak, ja wspomniałem na początku, podstawowy wariant Maca mini (16 GB RAM + 256 GB) kosztuje 2 999 zł. Ale zamiana dysku 256 GB na 512 GB będzie nas już kosztować 1000 zł. A jeśli do tego zdecydujemy się zwiększyć ilość RAM-u z 16 do 24 GB to dopłacimy kolejne 1000 zł. Dla porównania nie dalej jak w ubiegłym tygodniu kupowałem dysk SSD NVMe o pojemności 1 TB dla mojego domowego peceta. Zapłaciłem… 370 zł.

embed

Mac mini M4 (2024) – WERDYKT

Nowy Mac mini w podstawowym wariancie to bez wątpienia najlepiej wyceniony produkt w całym portfolio Apple. Za niecałe 3 tysiące złotych dostajemy do rąk urządzenie, które pod względem wydajności układu CPU pozostawi w tyle niejednego PC-ta. Mac mini zachwyca też świetnym designem i kompaktowymi rozmiarami. Szkoda tylko, że za rozbudowę pamięci tego komputera firma z Cupertino wciąż liczy sobie horrendalne pieniądze. 

Daniel Maikowski
Więcej o: