W tym roku Nothing obchodzi dopiero pięciolecie swojego istnienia. Firma została założona w 2020 r. przez Carla Peia, współtwórcę marki OnePlus. Ideą, która miała przyświecać smartfonom Nothing była prostota i minimalizm designu połączona z wysoką wydajnością i korzystnym stosunkiem jakości do ceny.
Podczas targów MWC 2025 w Barcelonie Nothing zaprezentowało dwa smartfony - Phone (3a) i Phone (3a) Pro. Jak podkreśla chińska marka, są to modele ze średniej półki, które otrzymały szereg nowych rozwiązań związanych m.in. z fotografią. Ja miałem okazję przetestować Phone (3a) Pro jeszcze przed oficjalną premierą nowej serii. Oto wszystko, co warto wiedzieć na temat tego urządzenia.
Już na początku wspomniałem, że smartfony Nothing miały w założeniu wyróżniać się na tle konkurentów nietuzinkowym designem. I co tu dużo mówić: wciąż się wyróżniają. Producent po raz kolejny postawił tu na przeźroczystą obudowę, która karmi nasze oczy wizualnymi smaczkami, takimi jak choćby LED-owe paski biegnące wokół wyspy aparatu. Zresztą, sama wysepka również prezentuje się bardzo oryginalnie.
Zachwyca też wizualna spójność między designem urządzenia i systemem Nothing OS 3.1. Autorskie rozwiązanie Nothing to w mojej opinii najszybsza i najbardziej przejrzysta nakładka na system Android. Oferuje ona również kilka unikalnych funkcji, takich jak choćby tryb monochromatyczny czy Glyph Interface (system podświetlenia pasków LED na pleckach smartfona, który został zintegrowany z wybranymi aplikacjami i funkcjami urządzenia).
Ciekawą nowością w systemie Nothing OS jest Essential Space. To "osobisty notatnik cyfrowy", w którym możemy m.in. zapisywać notatki głosowe i zrzuty ekranu. Pojedyncze wciśnięcie przycisku Essential Key (znajduje się na prawej krawędzi obudowy smartfona), przechwytuje i wysyła zawartość do Essential Space, wciśniecie go dłużej, nagrywa notatkę głosową, a wciśniecie dwukrotne - przenosi nas bezpośrednio do wszystkich zapisanych treści.
Rozczarowuje natomiast brak pełnej wodoodporności. Zwiększona wytrzymałość na kurz i wodę (IP64) to oczywiście krok naprzód, ale w tej kwestii smartfony Nothing wciąż ustępują nie tylko flagowcom, ale i wielu średniakom.
Phone (3a) Pro został wyposażony w 6,77-calowy ekran AMOLED, który pracuje w rozdzielczości 1080 x 2412 pikseli. Jak na organiczny panel przystało dostajemy tu w pakiecie świetny kontrast i głęboką czerń. Nie zabrakło też odświeżania 120 Hz, a szczytowa jasność panelu wynosi aż 3000 nitów. Ekran jest chroniony szkłem Panda Glass (alternatywne rozwiązanie dla Gorilla Glass)
Sercem urządzenia jest Snapdragon 7s Gen 3. To solidny układ, które nie oferuje jednak oszałamiającej mocy. Producent chwali się wzrostem wydajności o 33 procent względem poprzednika, ale w praktyce to nadal układ typowy dla średniej półki. Przegrywa nie tylko z flagowymi układami Qualcomm, ale i z takimi jednostkami, jak np. MediaTek Dimensity 8300.
Snapdragon 7s Gen 3 jest wspierany przez grafikę Adreno 710 (940 MHz). Do dyspozycji mamy także aż 12 GB RAM oraz 256 GB pamięci na dane użytkownika. Fakt, że producent nie pomyślał o wersji z 512 GB pamięci jest dla mnie lekkim rozczarowaniem. Mówimy w końcu o modelu "Pro".
Jak ta specyfikacja przekłada się na wydajność urządzenia? W teście AnTuTu Benchmark v10.4.5 Nothing Phone (3a Pro) zdobył 818 084 punkty. Wyniki w testach GeekBench 6 prezentują się natomiast następująco:
Czy - bądź co bądź - dość przeciętny procesor wpływa negatywnie na komfort codziennego użytkowania smartfona? W mojej opinii nie. Jednostka ta bez problemu radzi sobie z sobie z obsługą Androida 15, a pomaga w tym wspomniana już na początku nakładka Nothing OS, która zachwyca responsywnością.
Smartfonowi Nothing zdarza się natomiast złapać "zadyszkę" w bardziej wymagających grach, takich jak np. Shadow Fight 4 Arena. Jeśli więc szukacie sprzętu do mobilnego grania, to na waszym miejscu poszukałbym czegoś z mocniejszym procesorem.
Nothing mocno chwali się fotograficznymi możliwościami nowych smartfonów. A jak to wygląda w praktyce? Phone (3a) Pro został wyposażony w potrójny system aparatów, którego najjaśniejszym punktem jest oczywiście peryskopowy obiektyw z optycznym zoomem – coś wciąż rzadko spotykanego w tej półce cenowej. Pełna specyfikacja przedstawia się następująco:
W mojej opinii mamy tu do czynienia z bardzo wszechstronnym aparatem, który radzi sobie znakomicie zarówno w warunkach dziennych, jak i przy nocnej fotografii. Oczywiście mam na myśli kadry z obiektywu głównego i soczewki peryskopowej. Niestety - jak w przypadku większości smartfonów ze średniej półki (ale i tych droższych) - obiektyw ultra jest tu przysłowiową kulą u nogi.
Phone (3a) Po obsługuje nagrywanie wideo w 4K i 60 kl./s, a tryb Ultra HDR poprawia dynamikę obrazu. Przednia kamera dysponuje rozdzielczością 32 MP i poprawia jakość selfie za pomocą algorytmów AI.
BATERIA
Smartfon dysponuje baterią o pojemności 5000 mAh. Wystarcza on na około dwa dni pracy na jednym ładowaniu. Nie zabrakło również funkcji szybkiego ładowania z mocą do 50W. W ten sposób akumulator od 0 do 50 procent napełnimy w 19 minut, a do 100 procent - w około 55 minut.
Rozczarowuje natomiast brak ładowania bezprzewodowego. Uważam, że w smartfonach ze średniej półki funkcja ta powinna być już standardem. Niestety tak nie jest.
Ceny nowych smartfonów Nothing prezentują się następująco:
Przedsprzedaż modelu Phone (3a) rozpoczęła się już 4 marca. Na wariant (3a) Pro poczekamy nieco dłużej. Zamówienia przedpremierowe na to urządzenie będzie można składać od 11 marca za pośrednictwem strony nothing.tech.
WERDYKT
Nothing Phone (3a) Pro wyróżnia się z tłumu oryginalnym designem i niezwykle responsywnym systemem Nothing OS. Dużym atutem urządzenia jest peryskopowy teleobiektyw – rzadko spotykany na tej półce cenowej. Pozytywne wrażenie robi również wyświetlacz AMOLED o dużej jasności
Nie obyło się przy tym bez kompromisów. Snapdragon 7s Gen 3, choć wystarczający do codziennej pracy, nie zachwyca wydajnością w grach. Obiektyw ultra to najsłabsze fotograficzne ogniwo tego modelu, a brak ładowania bezprzewodowego i pełnej wodoodporności negatywnie rzutuje na końcową ocenę urządzenia.