Za mało nowości i za dużo kompromisów? Testujemy nowego iPhone'a 16e

Daniel Maikowski
Po kilku latach przerwy iPhone SE powraca na salony. Tym razem pod nową nazwą. Idea stojąca za tym smartfonem pozostaje jednak niezmienna - ma być to najtańsza przepustka do świata Apple.
iPhone 16e
fot. DM

Niższa cena przekłada się jednak na pewne kompromisy. Jest kilka aspektów, w których iPhone 16e  ustępuje swoim droższym odpowiednikom. Ze smartfonem Apple spędziłem już kilka tygodni, dzięki czemu udało mi się poznać jego mocniejsze i słabsze strony. Już na wstępie napiszę bez ogródek: nie jestem wielkim entuzjastą tego urządzenia. Dlaczego? Zapraszam do recenzji iPhone’a 16e.

Zobacz wideo Cmentarzysko pomysłów Google. Największe porażki technologicznego giganta [TOPtech]

1) Nowy-stary design i solidny wyświetlacz

Design iPhone’a 16e nawiązuje do leciwego już iPhone’a 11. Oznacza to, że na górnej krawędzi ekranu nie znajdziemy znanej z nowszych modeli Dynamicznej Wyspy, ale słynny (czy też raczej niesławny) notch, którego wygląd pozostawia wiele do życzenia. Jest to dla mnie niezrozumiała decyzja. Zdaję sobie sprawę, że Apple musi w jakiś sposób zróżnicować poszczególne modele iPhone’ów – również wizualnie. Notch był jednak na tyle kontrowersyjnym rozwiązaniem, iż miałem nadzieję na ostateczne pożegnanie się z tym designem. Najwyraźniej producent ma na ten temat inne zdanie.

embed

Poza tym iPhone 16e potrafi cieszyć oko. Obudowa została wykonana z połączenia szkła i aluminium, a zmatowione plecki pokrywa dodatkowa warstwa Ceramic Shield. Tak jak w przypadku droższych modeli, tak również i tu na bocznej krawędzi umieszczono przycisk czynności (Action Button), który zastąpił dotychczasowy przełącznik dzwonek/wyciszenie. Nie zabrakło też złącza USB-C oraz głośników stereo. iPhone’a 16e możemy zanurzyć pod wodę do 30 minut na głębokość maksymalnie do 6 metrów.

embed

16e – podobnie jak iPhone 16 - dysponuje 6,1-calowym ekranem Super Retina XDR. To panel OLED, który oferuje odświeżanie na standardowym poziomie 60 Hz. Jeśli chodzi o oferowaną rozdzielczość to jest ona gorsza, choć minimalnie. Ekran 16e ma 2532 x 1170 pikseli, podczas gdy w przypadku iPhone’a 16 jest to 2556 x 1179. Szczytowa jasność wyświetlacza to 1200 nitów, z kolei w trybie HBM możemy liczyć na 800 nitów.

embed

2) To piekielnie wydajny smartfon

iPhone’a 16e napędza najnowszy układ A18, czyli ten sam który znajdziemy w droższym iPhonie 16. A18 to piekielnie wydajny układ, który zostawia daleko z tyłu androidową konkurencję, o czym świadczą wyniki testów w benchmarkach.

embed
embed
embed

Z kronikarskiego obowiązku dodam jednak, że układ A18 w iPhonie 16e dysponuje mniejszą liczbą rdzeni graficznych (6 rdzeni CPU i 4 rdzenie GPU) niż jednostka, którą znajdziemy w iPhonie 16 (6 rdzeni CPU i 5 rdzeni GPU). Podczas codziennego urządzenia różnica jest jednak praktycznie niezauważalna – również w bardziej wymagających graficznie aplikacjach i grach, które na iPhonie 16e działają bardzo płynnie.

Dzięki obecności układu A18 i 8 GB pamięci RAM iPhone 16e jest zgodny z systemem Apple Intelligence, czyli autorskim asystentem sztucznej inteligencji od Apple. Jest to o tyle ważne, że Apple Intelligence już wkrótce (prawdopodobnie w kwietniu) zostanie udostępnione w Polsce (choć – podobnie jak Siri – nadal bez obsługi naszego rodzimego języka).

embed

3) Główny aparat robi robotę. Drugiego nie ma...

iPhone 16e został wyposażony w aparat 48 MP (f/1.6, 26mm, 1/2.55", 0.7µm, PDAF, OIS) z funkcją Fusion Camera. Apple nazywa to zestawem 2w1 ze względu na obecność dwukrotnego zoomu optycznego. Nie zmienia to faktu, że mamy tu do czynienia z pojedynczym obiektywem, podczas gdy w iPhonie 16 obiektywy są dwa. Obiektyw Fusion 48 MP uzupełnia tam "oczko" ultra o rozdzielczości 12 MP.

embed
embed
embed
embed
embed

Brak obiektywu ultra to nie tylko brak zdjęć z szerokiego kąta, ale również brak trybu makro. Nie ukrywam, że podczas testów iPhone’a 16e zdecydowanie „tęskniłem" za tym dodatkowym oczkiem – i choćby z tego powodu osobiście nie zdecydowałbym się na zakup tego modelu.

embed
embed
embed
embed
embed

Co do obiektywu głównego 48 MP to wywiązuje się on ze swoich zadań wzorcowo. Zdjęcia prezentują się znakomicie i to zarówno w warunkach dziennych, jak i w trybie nocnym. Co tu dużo mówić, jak na smartfon Apple przystało, mamy tu do czynienia z fotograficznym samograjem.

embed

4) Bateria nie do zdarcia...

Czy jest jakiś aspekt, w którym iPhone 16e wypada lepiej od "szesnastki"? Tak, nowy model oferuje lepszą wydajność energetyczną. Wbudowana bateria zapewnia 26 godzin ciągłego odtwarzania wideo, podczas gdy w przypadku iPhone’a 16 jest to maksymalnie 22 godziny.

Skąd ta zmiana? iPhone 16e to pierwszy smartfonem Apple, który dysponuje nowym autorskim modemem 5G (Apple C1). Jak zapewnia firma, to najbardziej energooszczędny modem, jaki kiedykolwiek użyto w iPhone’ach (poprzednie modele urządzenia korzystały z modemów firmy Qualcomm).

embed

5) ...ale bez MagSafe

Irytuje natomiast brak technologii MagSafe. Oznacza to nie tylko wolniejsze ładowanie bezprzewodowe (maksymalnie z mocą 7,5W), ale również brak wsparcia dla całej gamy akcesoriów MagSafe.

embed

6) Cena czyni cuda?

iPhone 16e w wersji ze 128 GB pamięci został wyceniony na 2999 zł. To o 1000 zł mniej od standardowego iPhone’a 16 oraz o 500 zł mniej od iPhone’a 15. Jeśli cena jest dla was kluczowym czynnikiem i szukacie najtańszej przepustki do świata smartfonów Apple, to 16e może okazać się dobrym wyborem. To solidny smartfon z wysokiej jakości wyświetlaczem, potężnym układem A18, obsługą Apple Intelligence, znakomitym aparatem oraz baterią nie do zdarcia.

embed

Sam na zakup iPhone’a 16e jednak bym się nie zdecydował. Wolałbym dołożyć 500 zł (iPhone 15) lub 1000 zł (iPhone 16), aby otrzymać urządzenie z nowszym designem, podwójnym aparatem i MagSafe. iPhone 15 dysponuje co prawda nieco wolniejszym procesorem i nie oferuje wsparcia dla Apple Intelligence, ale pod niemal każdym innym względem wygrywa z modelem 16e.

Daniel Maikowski
Więcej o: