Marka POCO znów postanowiła połączyć siły z gigantem rozrywki - Marvelem. Efektem tej współpracy jest POCO X8 Pro Iron Man Edition. To smartfon, który już przy pierwszym kontakcie zdradza swoje komiksowe i filmowe inspiracje, oferując oryginalne podejście do mobilnej estetyki.
Nowy model trafia na rynek rok po debiucie poprzednika. Miałem okazję testować zeszłoroczny wariant, a moją recenzję POCO X7 Pro Iron Man Edition można przeczytać TUTAJ. Wówczas chwaliłem ten sprzęt za solidną wydajność i doskonały ekran, ale wskazałem jednocześnie na pewne braki w sekcji fotograficznej. Jak na tle tamtego modelu wypada tegoroczny smartfon Iron Mana?
Zacznijmy od tego, co rzuca się w oczy jako pierwsze, czyli od designu. Fani Marvela będą zachwyceni dbałością o detale. Zrezygnowano tu ze zwykłego malowania obudowy na rzecz wielowarstwowych tekstur. Przestrzeń centralna z wizerunkiem i logo superbohatera jest błyszcząca, natomiast reszta plecków pokryta została matowym, mrożonym szkłem, które skutecznie maskuje odciski palców.
Świetnym smaczkiem jest przeprojektowana lampa błyskowa na tylnym panelu, pełniąca w tym modelu funkcję znanego wielbicielom Tony'ego Starka reaktora łukowego (Arc Reactor). Całości komiksowego doświadczenia dopełnia interfejs systemowy utrzymany w całości w motywie Żelaznego Człowieka.
Sama konstrukcja jest bardzo solidna. Producent postawił na aluminiową ramkę - element, który wciąż nie jest standardem na tej półce cenowej. Warto dodać, że X8 Pro spełnia restrykcyjne normy wodo- i pyłoszczelności (IP68).
Dopełnieniem całości jest umieszczony na górnej krawędzi niezwykle praktyczny port podczerwieni (IR blaster), pozwalający zmienić smartfon w uniwersalny pilot do domowej elektroniki.
Podobnie, jak w ubiegłym roku, mocnym punktem pozostaje wyświetlacz. To 6,59-calowy ekran AMOLED 120 Hz ze szczytową jasnością na poziomie 3500 nitów. Jak na organiczny panel przystało, dostajemy tu znakomitą czerń i nieskończony kontrast. Co ważne, panel ten obsługuje obydwa popularne standardy HDR, czyli HDR10+ oraz Dolby Vision.
Smartfon POCO wyposażono symetryczne głośniki stereo z obsługą Dolby Atmos, które oferują specjalny tryb 400 proc. głośności - to ciekawy dodatek, który świetnie sprawdza się podczas oglądania filmów lub grania w głośnym otoczeniu.
Na uwagę zasługuje nowa, krzemowo-węglowa bateria o pojemności 6500 mAh. Gwarantuje ona bardzo dobre czasy pracy na jednym ładowaniu. Podczas testów ani razu nie udało mi się rozładować tego urządzenia w ciągu jednego dnia, choć bardzo się o to starałem.
Wrażenie robi szybkie ładowanie przewodowe z mocą do 100W (warto przy tym pamiętać, że obecnie w pudełkach ze smartfonami nie znajdziemy już ładowarek - to efekt unijnych przepisów). Naładowanie X8 Pro od 0 do 100 procent zajmuje około 45-50 minut. Nie zabrakło tu również funkcji przewodowego ładowania zwrotnego z mocą 27W, co jest miłym dodatkiem.
Rozczarowuje natomiast całkowity brak funkcji ładowania bezprzewodowego. Choć producent sprawnie rekompensuje to szybkim uzupełnianiem energii po kablu, to jednak brak obsługi standardu Qi w 2026 roku zwyczajnie nie przystoi.
Po urządzeniu sygnowanym marką Iron Mana można by oczekiwać flagowej wydajności, tymczasem na pokładzie znalazł się średniopółkowy układ MediaTek Dimensity 8500-Ultra. To przyzwoity procesor, ale znacząco ustępuje on układowi Dimensity 9500s, który napędza flagowy wariant Poco X8 Pro Max.
Nie zrozumcie mnie źle: Testowany sprzęt działa szybko, stabilnie i płynnie, a zastosowany układ radzi sobie nawet z najbardziej wymagającymi grami oraz aplikacjami. Do tego możemy liczyć na 12 GB RAM oraz 512 GB pamięci masowej działającej w najnowszym standardzie UFS 4.1. Smartfonowi POCO brakuje jednak zapasu mocy typowego dla pełnoprawnych flagowców.
W teście AnTuTu Benchmark (v11) POCO X8 Pro wykręcił 1 906 541 punktów, co stawia go w okolicach takich urządzeń, jak ponad dwuletni Samsung Galaxy S24. Na szczęście skok wydajności w porównaniu do modelu X7 Pro jest już zauważalny. Zeszłoroczny wariant osiągnął w tym samym teście 1 593 722 pkt, co oznacza, że tegoroczna edycja Iron Mana oferuje wzrost ogólnej wydajności o blisko 20 procent.
Wyniki testów w aplikacji GeekBench 6 prezentują się natomiast następująco:
Zestawiając je z ubiegłorocznym modelem X7 Pro, tu również widzimy zauważalny progres. Wydajność pojedynczego rdzenia wzrosła co prawda o skromne 7 proc., jednak w zadaniach wykorzystujących wiele rdzeni nowy Dimensity 8500-Ultra jest o blisko 18 proc. szybszy. Największy skok widać w wydajności graficznej – układ Mali-G720 MC8 notuje wynik lepszy o ponad 25 procent.
A tak najnowszy smartfon POCO i jego układ GPU Mali-G720 MC8 wypadli w benchmarku 3D Mark:
Nowy układ GPU oferuje stabilny przyrost mocy o około 18 do 21 procent w zależności od scenariusza testowego. Taka poprawa bezpośrednio przekłada się na płynniejszą rozgrywkę i lepszą obsługę zaawansowanych efektów, takich jak ray tracing (sprawdzany m.in. w teście Solar Bay).
Sercem sekcji fotograficznej jest główny obiektyw o rozdzielczości 50 MP ze światłem f/1.5 i optyczną stabilizacją obrazu (OIS). W dobrych warunkach oświetleniowych obiektyw oferuje bardzo solidne kadry, charakteryzujące się dobrą rozpiętością tonalną i naturalnym odwzorowaniem kolorów.
Autofokus działa szybko i powtarzalnie, a oprogramowanie umiejętnie wyciąga detale z cieni, nie generując przy tym nadmiernego szumu. OIS odgrywa również kluczową rolę po zmroku, pozwalając na naświetlenie zadowalających jakościowo kadrów nocnych. Zadowalających, ale z nie rewelacyjnych i wyraźnie ustępujących aparatom z flagowych smartfonów, co widać na poniższych przykładach.
O ile główny obiektyw robi robotę, o tyle 8-megapikselowe "oczko" ultra jest przeciętniakiem. Na zdjęciach brakuje szczegółowości, zwłaszcza w trudniejszych warunkach oświetleniowych.
Musimy też pogodzić się z brakiem teleobiektywu, zdając się wyłącznie na stratny zoom cyfrowy. Nie zachwyca również nagrywanie wideo. Aparat miewa tu problemy z ostrzeniem obrazu.
POCO X8 Pro Iron Man Edition to solidny wybór dla entuzjastów popkultury i mobilnych graczy. Ciekawy design inspirowany zbroją Stark Industries, aluminiowa ramka, certyfikat IP68 i zgrabnie zintegrowany motyw graficzny sprawiają, że sprzęt potrafi przyciągnąć wzrok. Do listy atutów warto dorzucić także bardzo jasny ekran AMOLED, nadspodziewanie dobry aparat główny z OIS oraz solidną baterię.
Do pełni szczęścia zabrakło tu mocniejszego procesora, wsparcia dla ładowania bezprzewodowego oraz bardziej wszechstronnego zestawu aparatów pomocniczych – w szczególności teleobiektywu i wyższej jakości matrycy ultraszerokokątnej. Układ Dimensity 8500-Ultra sprawdza się w codziennych zadaniach, oferując nawet wsparcie dla ray tracingu, ale nie wyznacza nowych standardów wydajności w tej klasie.
Mimo tych potknięć, biorąc pod uwagę oficjalną cenę urządzenia w Polsce (1 999 zł), najnowszy smartfon POCO z miejsca staje się jednym z najbardziej opłacalnych "średniaków" na rynku.