Apple swój zestaw do iPhone'a udostępni producentom oprogramowania najwcześniej w lutym. To oznacza, że najlepsze nowe programy pojawią się najprawdopodobniej dopiero kilka miesięcy później.
A co robić w tym czasie? Można obejrzeć niektóre ze stron internetowych zaprojektowanych do oglądania na ekranie iPhone'a. Dobra wiadomość: jest naprawdę kilka świetnych, które szczególnie dobrze działają, kiedy iPhone jest w zasięgu silnego sygnału wi-fi.
Obejrzyj galerie na stronach Forbesa:
Aplikacje na iPhone'a, które nam się najbardziej podobają
Jak podnieść IQ swojego smartfona
Dziewięć alternatyw dla iPhone'a
Pięć powodów, żeby nie kupować iPhone'a
Co by zdziałała połączona firma Googlo-Apple (albo Goople)
Co się przykłada do ucha w Hollywood
Oczywiście oferta aplikacji do iPhone'a nigdy nie będzie wystarczająco szeroka, żeby zadowolić każdego. Ci sami hackerzy, którzy toczyli z firmą boje o możliwość dokonywania nieautoryzowanych modyfikacji, blokowania aktualizacji oprogramowania i obchodzenia zabezpieczeń najprawdopodobniej nadal będą naciskać na Apple w celu uzyskania jeszcze większego dostępu do urządzeń firmy.
Weterani biznesu smart-phone, tacy jak Palm, Microsoft czy Nokia, od zawsze umożliwiają twórcom oprogramowania dostęp do swoich platform sprzętowych. Z pomyślnym wynikiem - w ciągu ostatnich pięciu lat powstało około 18 000 aplikacji dla komórkowego systemu operacyjnego Microsoftu, zauważa Scott Rockfeld, kierownik ds. marketingu grupowego w pionie komórkowym Microsoft Windows. "[Kiedy przychodzi do picia wina] zawsze czuję się idiotycznie" - mówi Rockfeld. "Ale teraz jest aplikacja, dzięki której podczas zamawiania wina mogę błysnąć wytwornością. Nieważne czy potrzebujesz aplikacji biznesowych czy osobistych, zawsze znajdziesz jakąś dla siebie".
Programiści chętnie stworzą aplikacje na iPhone'a spełniające każdą zachciankę użytkowników tego urządzenia. Mimo, że Apple nazbyt mocno pilnuje dostępu do swoich urządzeń, niektórzy programiści już są pełni pomysłów.
Ci ludzie pracowali w reżimie Apple, który ograniczał rozwój aplikacji do takich, które obsługują Internet i mogą bezpiecznie współpracować ze stworzoną przez Apple przeglądarkę Safari. Stworzyli kilka naprawdę dobrych rzeczy, co nie uszło uwadze firmy.11 października Apple uruchomił stronę internetową , która ma być katalogiem około 215 witryn poświęconych komórkom zaprojektowanym z myślą o iPhone'ach i pracującym w wi-fi odtwarzaczach iPod Touch.
Wiele z tych stron wykorzystuje zalety iPhone'a. Inne telefony potrafią, na przykład, wejść na witrynę komórkową serwisu Facebook, ale w żadnym z nich ten serwis społecznościowy nie prezentuje się pod pewnymi względami lepiej niż na komputerze stacjonarnym. W iPhone, uzależnieni od Facebook widzą prosty układ strony prezentujący jedynie niezbędne, aktywowane dotknięciem palca informacje o znajomych, które mogą służyć za prowizoryczną książkę telefoniczną. Dzięki dużemu ekranowi dotykowemu iPhone'a, zdjęcia można powiększać i obracać. Jest to tak łatwe, że być może niektórzy posiadacze iPhone'a zrezygnują z korzystania z Facebook na komputerze na rzecz wchodzenia do serwisu "z ręki".
Ułatwiając promocję aplikacji sieciowych wśród posiadaczy iPhone'a, Apple miał pewnie nadzieję, że strona pobudzi hackerów do skierowania swoich wysiłków na ten rodzaj programowania. Reklama robiona przez stronę Apple miała informować, że telefon może obsługiwać więcej stron niż tylko tę, o której wie każdy jego posiadacz - YouTube. Wreszcie, Apple miał nadzieję, że katalog stron internetowych da posiadaczom iPhone'a rozrywkę aż do lutego, kiedy zaczną pojawiać się nowe oferty programistów.
Jaką aplikację dla iPhone'a Apple lubi najbardziej? To, oczywiście, Facebook, co potwierdza reklama zamieszczona na stronie domowej portalu Apple poświęconego aplikacjom dla iPhone'a. Szef Apple Steve Jobs określił się już zresztą wyraźnie, jako fan tego serwisu społecznościowego demonstrując jego komórkową wersję podczas prezentacji towarzyszącej wypuszczeniu na rynek iPoda Touch, które miało miejsce 5 września. Mówi się też, że Jobs i jego firma pracują nad aplikacją iTunes obsługującą Facebook.Nam też podoba się komórkowa aplikacja Facebook, ale ponieważ jest ona tak dobrze znana, poszperaliśmy głębiej, żeby znaleźć najprzydatniejsze strony dla iPhone'a, z których wiele zostało stworzonych przez niezależnych programistów. Wszystkie są darmowe, a niektórych nie można nawet znaleźć w katalogu Apple.
Aplikacje takie jak kalkulator napiwków i strona Fandango przeznaczona do kupowania biletów do kina nie wzbudziły w nas większych emocji - wiele telefonów może wykonywać takie zadania zupełnie samodzielnie. Przyjrzeliśmy się aplikacjom wykorzystującym najmocniejsze strony iPhone'a, mianowicie jego wielki ekran dotykowy oraz wi-fi. Wśród naszych ulubionych znalazły się: Roami - pilot do sterowania odtwarzaniem muzyki z iTunes na domowym komputerze, Jiwire - usługa pozwalająca znajdować hot spoty w obrębie dowolnego kodu pocztowego, a także Bejeweled - klasyczna układanka wykorzystująca bogactwo kolorów i dużą powierzchnię ekranu iPhone'a.
Jednej szczególnie użytecznej aplikacji brak na radarze Apple, mimo że domagają się jej osoby rozważające kupno iPhone'a. iPhone jest sprzedawany bez wbudowanej obsługi czatu. Aplikacja BeeJive umożliwia jednak logowanie się do niemal wszystkich programów czatowych, w tym AOL, Yahoo!, MSN, Google i MySpace. Oczywiście, po pojawieniu narzędzi programistycznych dla iPhone, użytkownicy będą pewnie oczekiwali pojawienia się większej liczby aplikacji do czatowania.
Osoby wątpiące w użyteczność komórkowych aplikacji internetowych mogą jedną wypróbować - dzięki Testiphone można oglądać strony internetowe w postaci, w jakiej wyświetla je iPhone. Nie można jednak przewidzieć co stworzy społeczność programistów Apple kiedy dostaną już w swoje ręce system operacyjny iPhone'a. Na to będzie trzeba poczekać.