Aplikacja antywirusowa znanej firmy AVG nie tylko nie może działać, ale też szpieguje użytkowników. O co tu chodzi? Otóż znany producent oprogramowania chroniącego komputery, firma AVG Technologies postanowiła zabłysnąć na rynku aplikacji mobilnych. Wybrała system Windows Phone 7 i umieściła w Windows Phone Marketplace program AVG Mobilation. Po krótkim czasie został on jednak stamtąd usunięty, a krótkie śledztwo wykazało przyczynę takiej decyzji.
Po pierwsze AVG Mobilation nie może skutecznie działać . Każda aplikacja w nowym mobilnym systemie Microsoftu ma przydzielony obszar pamięci, poza który nie może sięgnąć. Jedynymi wspólnymi, dostępnymi plikami są zdjęcia i muzyka. Aby AVG Mobilation mógł robić cokolwiek, przeszukuje właśnie te dwie grupy. Oczywiście, zupełnie teoretycznie, można sobie wyobrazić, że ktoś zdoła zaszyć w jakimś jpg czy mp3 złośliwy kod, choć szanse na to są naprawdę niewielkie.
Ale nie to było przyczyną usunięcie programu ze sklepu - w końcu każdemu wolno rozpowszechniać aplikacje, które nie robią niczego sensownego. Problemem okazało się to, że AVG Mobilation zbierał informacje o sprzęcie na którym działał oraz o jego użytkowniku i wysyłał je na serwer firmy. Co prawda AVG Technologies próbowało się tłumaczyć zabezpieczeniem telefonu przed kradzieżą, ale wyjaśnienia były tak mętne, że nie przekonały nikogo. Programu nie ma i można mieć nadzieję, że kolejni spryciarze dobrze się zastanowią, zanim wypuszczą kolejne podobne dzieło.
[ ArsTechnica ]