Tarcza dla Ziemi - projekt ochrony przez asteroidami

Grupa naukowców z całego świata sprawdzi jak możemy bronić się przed śmiertelnym ciosem z kosmosu.

NEOShield to nazwa nowej, międzynarodowej grupy, która zajmie się "badaniem i wprowadzaniem w życie technik redukujących zagrożenie ze strony asteroid". W jej skład wchodzą eksperci i instytuty naukowe z USA, Rosji, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji i Hiszpanii.

Na dobry początek zajmą się oni paroma projektami, które mają doprowadzić do uratowania Ziemi przed uderzeniem w nią tak zwanego NEO - Near Earth Object (obiektu przelatującego blisko Ziemi).

Pierwszy projekt obejmuje budowę kosmicznych harpunów, takich jak ten, który opisywaliśmy kilka tygodni temu . Nowe harpuny nie będą jednak służyły do pobierania próbek gleby, a do zmieniania kursu asteroidy. Naukowcy chcą sprawdzić, czy da się to zrobić bez używania dużej siły - przez wiele lat delikatnie ściągając kawałek kosmicznej skały. Alternatywnym rozwiązaniem, które także będzie testowane jest wysłanie sondy w kierunku asteroidy. Latając wokół niej, satelita miałby używać sił grawitacyjnych, by zmienić kurs NEO.

W ramach tego projektu muszą oni sprawdzać harpuny, strzelając nimi w materiały, z których może być zbudowany dowolny NEO. Przetestowane zostanie uderzenie (i jego wpływ) harpuna w glebę o różnym składzie, gęstości czy strukturze.

Drugą z technik, którą zamierzają przetestować naukowcy można opisać słowami brutalna siła . NEOShield będzie starało dowiedzieć się, jak zareaguje asteroida trafiona pociskiem lub wieloma pociskami nuklearnymi lub głowicami jądrowymi zdetonowanymi blisko niej. Tą częścią projektu - co może nie być zaskoczeniem - zajmie się zespół rosyjski.

Już teraz mówi się jednak, że taka metoda prawdopodobnie nic nie da, gdyż zniszczona w ten sposób skała prawdopodobnie i tak w kawałkach uderzy w Ziemię. Dla pewności naukowcy podkreślają jednak, że nie są zwolennikami używania broni jądrowej w kosmosie i żaden zespół nie będzie pracował nad jej rozwojem.

Na efekty prac NEOShield przyjdzie nam jednak jeszcze trochę poczekać. Na dobry początek, grupa otrzymała zastrzyk gotówki (4 miliony euro) z Unii Europejskiej, za które ma przeprowadzać swoje badania przez niecałe cztery lata.

Do chwili, gdy zespół zaproponuje jakieś skuteczne rozwiązania, pozostaje nam wierzyć, że w kosmosie nie czai się asteroida pokaźnych rozmiarów, która zakończy nasze marzenia o podboju innych planet.

[za: BBC ]

Więcej o: