Konflikt pomiędzy Apple i Samsungiem się w 2012 roku, gdy firma kierowana przez Tima Cooka oskarżyła Koreańczyków o kopiowanie niektórych rozwiązań dotyczących wyglądu iPhone'a przez smartfony z serii Samsung Galaxy S. Ostatecznie sąd przychylił się do wniosku Apple i nakazał Samsungowi wypłatę ponad 1 mld dolarów odszkodowań. W toku trwającego ponad trzy lata postępowania odwoławczego kwota ta została obniżona do 548 mln dolarów.
Czytaj też: Koniec patentowej wojny? Samsung zapłaci Apple
Na początku grudnia br., Samsung zgodził się wypłacić konkurentowi wspominanie odszkodowanie. Teraz okazuje się jednak, że firma z Cupertino nie jest w pełni usatysfakcjonowana uzyskaną kwotą i żąda od Koreańczyków więcej. Zdecydowanie więcej.
Chodzi o pięć urządzeń produkowanych przez koreański koncern naruszających patenty Apple, które pozostawały w sprzedaży na długo po ogłoszeniu pierwszego sądowego werdyktu w sprawie. Firma kierowana przez Tima Cooka uważa, że należy się jej z tego tytułu dodatkowa rekompensata, która wedle obliczeń dokonanych w Cupertino ma wynieść ok. 179 mln dolarów. Modele urządzeń wymienione przez Apple we wniosku to:
Samsung odmówił komentarza w tej sprawie.
Co ciekawe, trwający w USA konflikt (spory patentowe w innych krajach zostały już zamrożone) nie przeszkadza dwóm technologicznym gigantom w owocnej współpracy. Wystarczy wspomnieć, że Samsung wciąż dostarcza procesory dla mobilnych urządzeń Apple'a.
Źródło: CNET