Głośniki będą miały 135 centymetrów wysokości i 27 szerokości. W ich wnętrzu szczęśliwy nabywca znajdzie 1000-watowy wzmacniacz i cztery inne głośniki. Będzie też ethernet, złącze XLR, cyfrowe, analogowe i wiele innych, technicznych udogodnień. Prawda jest jednak taka, że możliwości techniczne nie mają w tym przypadku najmniejszego znaczenia. Tutaj liczy się stylistyka i obudowa z 18-karatowego złota . Jeśli ważące 215 kilogramów głośniki będą przy okazji ładnie grały, to nawet lepiej.
Złoto, od zawsze mistyczne i pożądane. Cenione równie silnie za swoje właściwości jak i piękno. To zapierające dech w piersiach dzieło, jest największym obiektem tego typu, stworzonym z 18-karatowego złota
- pisze producent na swojej stronie.
Pięć milionów euro, to sporo pieniędzy, więc producent przewidział też wersje budżetowe... za 300 000 i 63 000 euro. To ponad 1,1 miliona i około 250 tysięcy złotych. Również nie mało i również za produkt luksusowy. Trzysta tysięcy euro będzie kosztowała widoczna powyżej wersja srebrna. Parametry podobne, waga mniejsza, bo "tylko" 115 kilogramów i większa szansa na zakup. Producent stworzy pięć par Argentium Sterling Silver .
Na deser zostaje też najuboższa wersja za 63 000 euro. Tym razem zamknięta w ważącej 95 kilogramów obudowie z brązu. I tu znakomita wiadomość! W tym przypadku Shape Audio stworzy "aż" 99 kompletów.
Byłbym zapomniał. Ceny nie zawierają podatku VAT. Na pocieszenie, by wiedzieć za co się płaci, jest jednak wieczna gwarancja.
Źródła: ShapeAudio , WhatHiFi
Szymon Adamus