Bill Gates w rozmowie z CNN stwierdził m.in., że sztuczna inteligencja rozwija się w bardzo szybkim tempie i z dnia na dzień nabywa nowych umiejętności. Twórca Microsoftu podkreśla, że będzie miało to ogromny wpływ na rynek pracy. Podał przykład informatyków. - Proste zadania związane z kodowaniem. Sztuczna inteligencja może dziś w tym zastąpić człowieka. Jeśli chodzi o najbardziej złożone zadania, nie jest jeszcze w stanie tego zrobić - mówi m.in. Gates.
Twórca Microsoftu dodaje, że ludzie w branży jeszcze nie są w stanie określić, kiedy na tym polu AI zastąpi doświadczonych programistów i czy stanie się to w ciągu roku, dwóch, czy raczej 10 lat. Zdaniem Gatesa ze sztuczną inteligencją będą mieli problem młodzi pracownicy. Absolwenci wielu uczelni będą pracować "w trudniejszym środowisku", sztuczna inteligencja coraz mocniej wkracza m.in. do biur. Już teraz coraz więcej aplikantów w kancelariach prawnych jest zastępowanych przez AI.
Bill Gates uważa, że to, iż dzięki AI poprawi się produktywność, nie jest czymś złym. - Problemem jest wtedy, kiedy te zmiany następują tak szybko, że nie ma czasu, by się do nich zaadoptować. Twórca Microsoftu został m.in. poproszony o to, jakiej rady udzieliłby młodym ludziom, którzy wkraczają na rynek pracy w dobie coraz szybciej rozwijającej się sztucznej inteligencji. - Korzystanie z narzędzi AI jest zarówno przyjemne, jak i daje poczucie siły. Można się dzięki temu wiele nauczyć. Opanowanie tego jest bardzo ważne, ale nie gwarantuje, że nie będzie przetasowań na rynku pracy. - uważa Gates. Podkreśla jednak, że nie zmienia swoich rekomendacji dla młodych: bądźcie ciekawi, korzystajcie z najnowszych narzędzi.
Polskie Radio 24 wskazuje, że bezrobocie wśród absolwentów uczelni wyższych wzrosło w USA do ponad 6 proc. w minionych dwunastu miesiącach wobec około 4 proc. narodowej średniej. Z kolei liczba ofert pracy skierowanych dla młodych ludzi, którzy dopiero wchodzących na rynek zmniejszyła się o 35 proc. względem stycznia 2023 roku. Polskie Radio 24 podkreśla, że z badań przeprowadzonych wśród tysięcy pracowników z tzw. generacji Z - urodzonych między 1997 a 2012 rokiem - widać, iż 53 proc. ludzi przed 30. rokiem życia widzi przyszłość w branżach wymagających konkretnych umiejętności, np. hydraulice, elektryce, czy budownictwie.
Zobacz także: Wejście na rynek pracy może w kolejnych latach być coraz cięższe. Więcej w tekście pt. "Oto 'niezatrudnialni' na rynku pracy. W rok o 25 proc. mniej rekrutacji. 'To nie jest chwilowy problem'".
Źródła:CNN, Polskie Radio 24