"Zerwała ze mną za pomocą ChataGPT". Ojciec chrzestny AI tego się nie spodziewał

Daniel Maikowski
Geoffrey Hinton uznawany jest za jednego z "ojców chrzestnych sztucznej inteligencji". Jego prace leżą u podłoża współczesnych systemów opartych na sieciach neuronowych, tych samych, które zasilają takie narzędzia jak ChatGPT. Naukowiec już od lat przestrzega przed potencjalnymi zagrożeniami związanymi z nieskrępowanym rozwojem AI.
Geoffrey Hinton
Fot. Photo Agency/Shutterstock

Jednak ostatnio to nie katastroficzne wizje przyszłości, a osobiste życie Hintona stało się świadkiem dość niezwykłego, a może bardziej ironicznego zastosowania sztucznej inteligencji. W niedawnej rozmowie z dziennikiem "Financial Times" kanadyjsko-brytyjski naukowiec zdradził, że jego była już partnerka użyła czatbota AI, aby zakończyć ich związek.

Zobacz wideo
Poprosiła ChataGPT, aby napisał jakim su***synem jestem

- stwierdził Hinton z rozbrajającą szczerością. "Nie uważam siebie za su***syna, dlatego aż tak bardzo mnie to nie zabolało "- dodał. Incydent opisany przez naukowca nie jest odosobnionym przypadkiem. AI coraz częściej pełni rolę nie tylko technicznego narzędzia, ale i emocjonalnego pośrednika. Użytkownicy wykorzystują ChataGPT do redagowania osobistych wiadomości, składania życzeń, czy rozwiązywania konfliktów, a niektórzy wchodzą w romantyczne relacje z samymi czatbotami.

AI gorsza od inwazji obcych? Hinton ostrzega

W rozmowie z "FT" Geoffrey Hinton po raz kolejny przestrzegł także przed potencjalnymi konsekwencjami braku kontroli nad rozwojem AI. Jego zdaniem świat nauki, a przede wszystkim świat biznesu, lekceważy dziś realne zagrożenie.

"Załóżmy, że nadchodzi inwazja obcych, którą mógłbyś dostrzec teleskopem 10 lat wcześniej. Czy wtedy mówiłbyś o tym 'jak zachować pozytywne nastawienie'? Nie, powiedziałbyś raczej: 'Jak do diabła mamy sobie poradzić z tym zagrożeniem'" - stwierdził Hinton.

Jeśli bycie pozytywnym oznacza udawanie, że to się nie wydarzy, to ludzie nie powinni być pozytywni

- dodał. Powołał się też na liczne badania naukowe, z których wynika, że w ciągu najbliższych 5 do 20 lat AI może osiągnąć tzw. superinteligencję. "Nie mamy pojęcia, jak rozwinie się ta technologia. Może być niesamowicie dobra, a może być katastroficznie zła" - przestrzegł. 

W 2012 roku  Hinton wraz ze swoimi studentami z Uniwersytetu w Toronto zbudował sieć neuronową, która stanowiła podwaliny dla rozwoju popularnych modeli sztucznej inteligencji. Później przez dekadę pracował dla Google'a, gdzie pełnił m.in. funkcję doradcy ds. sztucznej inteligencji i współpracował z Google Brain, jednym z kluczowych zespołów badawczych firmy zajmujących się rozwojem AI.

W 2024 roku Hinton wspólnie z Amerykaninem Johnem Josephem Hopfieldem otrzymał Nagrodę Nobla w dziedzinie fizyki za "fundamentalne odkrycia i wynalazki, które umożliwiają uczenie maszynowe za pomocą sztucznych sieci neuronowych". Rok wcześniej odszedł z koncernu Google. Przyznał wtedy, że chce mówić otwarcie o zagrożeniach związanych z rozwojem AI, co byłoby trudne, gdyby wciąż pracował dla jednej z największych firm technologicznych.

Jeśli zaś chodzi o romantyczne perypetie Hintona, to te na szczęście znalazły swój happy end. "Poznałem kogoś, kto bardziej mi się spodobał" - stwierdził w rozmowie z "FT". 

Daniel Maikowski
Więcej o: