W czwartek 25 stycznia Narodowy Bank Polski opublikował informację o średnich kursach walut. Kolejna tabela zostanie przedstawiona w piątek 26 stycznia na stronie internetowej NBP. Nowych danych należy spodziewać się między godziną 11:45 a 12:15.
Europejski Bank Centralny na trzecim z kolei posiedzeniu nie zmienił poziomu stóp procentowych wywindowanych we wrześniu ub.r. do rekordowego poziomu 4 proc. "Budżety gospodarstw domowych odczuwają ulgę po pierwszej, ostrej fazie hamowania inflacji. Dowody stopniowego ożywienia powinny studzić nadzieje na bardzo głębokie cięcia i tym samym w dwójnasób wspierać euro" - czytamy w analizie Bartosza Sawickiego, analityka Cinkciarz.pl. Zakłada wyraźne umocnienie euro. Kurs EUR/USD ma zmierzać w kierunku 1,15, co sprawi, że pod koniec roku USD/PLN znajdzie się w okolicach 3,65.
"Złoty jako tzw. satelita tradycyjnie zaliczany jest do grona głównych beneficjentów przyspieszenia wzrostu gospodarczego na Starym Kontynencie" - zauważa Sawicki. Do tego polską walutę powinien napędzać brak obniżek stóp procentowych. Dlatego analityk przewiduje nieznaczne pogłębienie przez EUR/PLN ubiegłorocznych spadków i osiągnięcia w czwartym kwartale przez kurs euro pułapu 4,25 zł.
W piątkowy poranek złoty daleko jest od tego kursu. Za wspólną europejską walutę trzeba zapłacić 4,37 zł. Euro spada jednak w tempie 0,02 proc. To jednak jedyna główna europejska waluta, która traci w piątkowy poranek. Dolar amerykański oraz frank szwajcarski rosną w tempie 0,05 proc. i kosztują kolejno 4,03 zł oraz 4,65 zł. Z kolei funt szterling rośnie w tempie 0,01 proc. i kosztuje 5,12 zł. Odnotujmy także, że rubel rosyjski kosztuje 0,045 zł, a hrywna ukraińska 0,107 zł.
Poniżej przedstawiamy kalendarium wydarzeń makroekonomicznych na piątek, 26 stycznia 2024 r., przygotowane przez analityków Macronext: