Zdumiewający zwrot akcji. Co się dzieje z ropą naftową?

Maria Mazurek
Notowania ropy naftowej w poniedziałek wieczorem runęły - i to bardzo mocno, bo przecena przekraczała 8 procent. A stało się to jeszcze zanim Donald Trump ogłosił - jako trzecia strona - rozejm na Bliskim Wschodzie. Do tego mamy ruch na złocie i szał na giełdach. Co się stało?
Ropa naftowa gwałtownie potaniała. Zdumiewający zwrot akcji. Co się dzieje?
Fot. REUTERS/Stringer/ Stooq.pl

Ropa naftowa we wtorek 24 czerwca około 6:30 rano, kiedy powstaje ten tekst, tanieje o ponad 2 proc. Amerykańska WTI nieco mocniej, o 2,6 proc., a europejska Brent o 2,3 proc. W obu przypadkach rynkowa cena jednej baryłki jest już wyraźnie poniżej 70 dolarów. Te spadki to jeszcze nic. W poniedziałkowy wieczór ropa zaczęła tanieć nawet o 8,5 proc., a ostatecznie zakończyła dzień spadkiem o 7,2 proc. Był to największy jednodniowy spadek od początku kwietnia. 

A jeszcze w niedzielę wieczorem można było się martwić, że wzrost napięcia na linii Izrael-Iran (z domieszką USA) spowoduje wystrzał cen - i na rynkach, i na stacjach paliw. Przez weekend ceny hurtowe paliw w Polsce akurat wzrosły, więc podwyżka na pewno nas czeka, choć ryzyko, że tankowanie będzie drastycznie drożeć, wygasło. 

Co się zatem stało?

Ropa naftowa robi zwrot 

W nocy z niedzieli na poniedziałek (polskiego czasu) notowania ropy wystrzeliły pierwotnie w górę o ponad 6 proc. po tym, jak do Izraela dołączyły Stany Zjednoczone i przeprowadziły atak na terytorium Iranu. Rano w poniedziałek ten wzrost był już jednak dużo skromniejszy, w okolicach 2 proc., a po kilku godzinach surowiec już zaczynał... tanieć. A było to w czasie, kiedy jeszcze Izrael i Iran prowadziły wzajemne ostrzały. Co więcej, wieczorem Iran ogłosił, że ostrzeliwuje amerykańską bazę w Katarze. Katar na krótko zamknął nawet przestrzeń powietrzną, podobnie jak kilka innych krajów w regionie. 

Tak wyglądał ten atak na nagraniach udostępnionych nam przez mieszkającą w Katarze czytelniczkę Gazeta.pl:

Zobacz wideo

Nie wyglądało to dobrze, jednak rynki szybko doszły do wniosku, że sytuacja wydaje się bardziej niepokojąca i niepewna niż rzeczywiście jest. I jak kilkanaście godzin wcześniej szybko strząsnęły z siebie obawy o wzrost napięcia w okolicach ważnej dla rynku ropy naftowej Cieśniny Ormuz (której ostatecznie Iran nie zamknął, choć tym groził), tak szybko uznały, że atak w Katarze nie zmienia drastycznie stanu konfliktu. Co ciekawe, spadki notowań ropy po tym ataku wręcz przyspieszyły. Dlaczego?

Notowania amerykańskiej ropy WTI, wykres 10-dniowy
Notowania amerykańskiej ropy WTI, wykres 10-dniowy stooq.pl

Otóż Iran ogłosił, że liczba pocisków, jakie wysłał na amerykańską bazę Al Udeid dorównała tym, jakie USA zrzuciły na irańskie obiekty nuklearne w miniony weekend. I to odczytano jako opcję zmniejszenia napięcia. Mówiąc obrazowo i w skrócie: skoro krzywdy zostały wyrównane, temat można zamknąć, choć też niewykluczone, że Iranu na więcej po prostu nie stać i bardziej nie może zaszkodzić albo też po prostu bardziej zaszkodzić nie chciał. Do tego, według doniesień, Irańczycy mieli uprzedzić Katar przed atakiem. Można go uznać za symboliczny - i tak został odebrany przez rynki.  

Inne rynki też reagują: giełdy, złoto, dolar

Ruch na ropie powiązany był także z reakcją inwestorów na innych rynkach. Giełdowe indeksy na Wall Street zyskały w poniedziałek po około 1 proc., a we wtorek rano jeszcze większa euforia dopadła rynek akcji w Azji, gdzie wzrosty sięgały nawet okolic 3 proc. Do tego dolar (który mimo wszystko wciąż bywa uznawany za bezpieczną przystań w czasach niepewności) się osłabił - także wobec złotego, a notowania złota (innej bezpiecznej przystani inwestorów) spadły do najniższego poziomu od blisko dwóch tygodni.

Na koniec tych emocjonujących kilku dni Donald Trump około północy polskiego czasu z poniedziałku na wtorek ogłosił zawieszenie broni na Bliskim Wschodzie. We wpisie w mediach społecznościowych zrobił to w imieniu dwóch walczących stron - Izraela i Iranu. Zawieszenie broni miało być całkowite i obowiązywać 12 godzin. "To oznacza, że wojnę można uznać za zakończoną" - napisał prezydent Stanów Zjednoczonych. A na koniec pisania tego tekstu, czyli tuż po 7:00, ropa WTI taniała już o 3 proc. 

Maria Mazurek
Więcej o: