Kończymy gospodarczą relację z exposé Donalda Tuska. Dziękujemy za uwagę! Kto chce przeżyć to jeszcze raz, może obejrzeć wystąpienie premiera choćby poniżej. Acz - nie umniejszając oczywiście wagi exposé - są na świecie fajniejsze rzeczy do robienia.
Jan Mencwel z "Miasto Jest Nasze" i Łukasz Kozłowski z Federacji Przedsiębiorców Polskich chwalą Tuska za podkreślenie w swoim wystąpieniu roli dostępu do czystej wody.
Jan Mencwel z "Miasto Jest Nasze" i Łukasz Kozłowski z Federacji Przedsiębiorców Polskich chwalą Tuska za podkreślenie w swoim wystąpieniu roli dostępu do czystej wody.
W 2011 roku Donald Tusk rozpoczął expose od PKB. Dziś gospodarka była w tle. I nic dziwnego, świat się trzęsie z powodów politycznych, a nie gospodarczych. Najważniejsze punkty programu KO zostały odfajkowane: płace w budżetówce, ukłon w stronę małego biznesu, uporządkowanie Spółek Skarbu Państwa
- komentuje Ignacy Morawski, główny ekonomista "Pulsu Biznesu".
Exposé Tuska było drugim najdłuższym w historii (Tusk z 2023 r. "przegrał" tylko z Tuskiem z 2007 r."), ale i tak nie usłyszeliśmy w nim (albo bardzo mało) o wielu rzeczach. Nie tylko o atomie, cyfryzacji i mieszkalnictwie, o czym już pisałem, ale też np. o elektromobilności, walce z wykluczeniem komunikacyjnym, bezpieczeństwie na drogach czy zwalczania procederu wypychania na samozatrudnienie. Liczymy, że mimo wszystko to także będą priorytety nowego rządu.
Polska jest już inna niż w 2014 r. Mamy najniższe bezrobocie w historii, a poziomem życia zrównujemy się z państwami zachodu Europy. Staliśmy się liderem w zwalczaniu luki VAT, polska gospodarka urosła o jedną trzecią
- mówi Mariusz Błaszczak z PiS.
Z kolei Annie Wittenberg z "DGP" zabrakło w exposé większego nacisku na kwestie cyfryzacji.
Marek Mikołajczyk z "Dziennika Gazety Prawnej" słusznie zwraca uwagę, że Tusk nie powiedział w exposé nic o mieszkalnictwie.
Po exposé Tuska głos zabiera Mariusz Błaszczak z PiS. Potem będą też oświadczenia innych posłów. Kontynuujemy relację i nadstawiamy uszu na kwestie gospodarcze.
Szczęśliwej Polski już czas
- zakończył swoje exposé Tusk.
I jeszcze podobny głos od ekonomistów mBanku.
Zdaniem ekonomistów Pekao i dziennikarza Business Insider Polska Bartka Godusławskiego, Tusk trochę jakby daje pretekst Radzie Polityki Pieniężnej, żeby jeszcze długo nie obniżać stóp.
Ciekawa perspektywa ekonomisty Piotra Kuczyńskiego, który komentuje dla nas na bieżąco wystąpienie Tuska.
Zapowiedź przywrócenia mediów publicznych społeczeństwu przez ministra Sienkiewicza to jest naprawdę jedna z najpilniejszych spraw. Tylko na pozór nie dotyczy to gospodarki, bo dotyczy. Kwestia nastrojów konsumentów zależy tez od mediów
- uważa Kuczyński.
Chwalona jest też idea powołania rady fiskalnej - bezstronni eksperci mają w niej opiniować politykę fiskalną rządu tak, żeby nie zagrażała ona stabilności finansowej państwa.
Jeszcze wracając do poprzednich deklaracji premiera - wiele osób zwraca uwagę na brak jasnej deklaracji, że CPK zostanie "zaorane".
Tusk zapowiada też Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz, ministerkę funduszy i polityki regionalnej, oraz Marzenę Okłę-Drewnowicz, ministerkę ds. polityki senioralnej. Tę drugą nominację, a raczej związane z nią nadzieje Tuska, komentuje nasz gość, Piotr Kuczyński.
Obietnica najbardziej aktywnego systemu opieki senioralnej w Europie. Chyba zbyt potężne wyzwanie. Sam jestem seniorem (73 lata), więc teoretycznie powinno mnie to cieszyć, ale konkurencja ze skandynawskimi systemami będzie chyba dla Polski zbyt trudna
- wskazuje Kuczyński.
Jakub Wiech z Energetyka24.pl pisze, że zabrakło mu w exposé mowy o atomie.
Potrzebna jest rewitalizacja sportu podstawowego. Nasze dzieci znów będą tysiącami występować w turniejach sportowych
- mówi Tusk zapowiadając ministra sportu. To o tyle ważna perspektywa, że zdrowie Polaków - o które powinniśmy dbać od najmłodszych lat, to jeden z kluczowych kapitałów dla polskiej gospodarki w obliczu zmian demograficznych. Więcej o tym pisaliśmy niedawno.
Ludzie w Polsce zobaczą, że można skutecznie wykorzystywać środki finansowe na ochronę zdrowia
- mówi premier zapowiadając Izabelę Leszczynę, ministerkę zdrowia.
Piotr Kuczyński zdradza, że "mimo pewnych wątpliwości" obiecał sobie, że przez pół roku nie będzie krytykował decyzji ministrów. - Tylko nie wiem, czy wytrzymam, bo analityk musi się do czegoś przyczepiać... - komentuje Kuczyński.