Mariusz Orion Jędrysek, Główny Geolog Kraju, Pełnomocnik Rządu ds. Polityki Surowcowej Państwa, poinformował o nowym - dość nietypowym - kontrakcie, który zawarła Polska.
Dzięki umowie z Międzynarodową Organizacją Dna Morskiego dołączyliśmy do "elitarnego grona" państw posiadających działki poszukiwawcze na Oceanie Atlantyckim. Zalicza się do nich m.in. Francję czy Rosję. Wkrótce również Polska będzie mogła rozpocząć poszukiwania i wydobycie wielu cennych substancji i metali szlachetnych.
Nasz wniosek został złożony pod koniec stycznia zeszłego roku.
Obszar przydzielony Polsce rozciąga się wzdłuż środkowej części ryftu śródatlantyckiego. To ogromna dolina znajdująca się w osi Grzbietu Śródatlantyckiego ciągnącego się od Islandii aż po Antarktydę.
Działka, na której możemy prowadzić prace składa się ze 100 kwadratów - każdy ma powierzchnię 10 kilometrów kwadratowych. Kontrakt podpisano na 15 lat z możliwością przedłużenia o kolejne 5.
Co skrywa dno Oceanu Atlantyckiego? Całkiem sporo cennych substancji. Polska będzie mogła wydobywać nie tylko siarczki polimetaliczne, ale i srebro (warte ok. 17 dol. za uncję), miedź (wyceniana na ok. 24 tys. zł/tonę) oraz inne metale szlachetne.
Co istotne, na dnie Atlantyku możemy też odnaleźć pokłady metali ziem rzadkich. A niektóre Wśród nich są m.in.: cer, wykorzystywany w produkcji katalizatorów i medycynie, dysproz (potrzebny przy wywarzaniu laserów i magnesów), europ (stosowany w wyświetlaczach), itr (wykorzystywany w przemyśle metalurgicznym), skand (niezbędny w przemyśle lotniczym i kosmicznym), promet (źródło promieniowania beta), czy też samar (reaktory jądrowe).
W tym miejscu warto też wymienić erb (stosowany w narzędziach medycznych i kuchenkach mikrofalowych), tul (wykorzystywany do produkcji sprzętu rentgenowskiego), a także lastan (niezbędny do produkcji akumulatorów dla samochodów elektrycznych).
Metale ziem rzadkich są tak cenne, bo jest ich naprawdę mało. Dla przykładu ilość itru, który znajduje się w całej skorupie ziemskiej szacowana jest na zaledwie pół kilograma.
Dlatego też metale te są bardzo często znacznie droższe od złota. A mogą być wręcz niezbędne do produkcji telewizorów, smartfonów, sprzętu medycznego czy też wielu innych sprzętów, bez których trudno byłoby nam funkcjonować. Według nowych prognoz, do 2020 r. popyt na metale ziem rzadkich ma wzrosnąć o 40 proc. A to zapewne podniesie ich ceny
Podpisanie kontraktu przewidziano już w "Programie Rozpoznania Geologicznego Oceanów" przyjętym przez Radę Ministrów w sierpniu 2017 r. Mariusz Orion Jędrysek, dziś sekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska, był dwukrotnie Prezydentem Rady Międzynarodowej Organizacji Dna Morskiego (w latach 2006-2007 i 2016-2017).
Polska ma prawo eksplorować działkę na dnie Atlantyku Fot. Międzynarodowa Organizacja Dna Morskiego/Ministerstwo Środowiska
Dno Atlantyku może skrywać cenne metale ziem rzadkich Fot. Wikipedia/Pixabay
Tlenki prazeodymu, ceru, lantanu, neodymu, samaru i gadolinu (metali ziem rzadkich) Fot. Peggy Greb, US department of agriculture/ domena publiczna
Dno Atlantyku może skrywać cenne metale ziem rzadkich. Zna zdjęciu skand. Alchemist-hp (talk) (www.pse-mendelejew.de) -
Dno Atlantyku może skrywać cenne metale ziem rzadkich Fot. Pixabay