Telewizję można oglądać na smarfonie na co najmniej trzy sposoby. Pierwszy wymaga dokupienia dekodera telewizyjnego, więc pominiemy go w tym zestawieniu zaznaczając, że sprzęt taki można nabyć za ok. 100-200zł.
Jakie są dwa pozostałe sposoby? Pierwszy to skorzystanie z aplikacji Videostar, która umożliwia legalne oglądanie telewizji. Serwis działa w porozumieniu z nadawcami i korzystanie z niego nie wiąże się z ryzykiem prawnym. Użytkownik ma do wyboru: pakiet bezpłatny, zawierający 32 kanały (w tym TVP), pakiet Starter Plus kosztujący 3,90 zł (34 kanały), Podstawowy (57 kanałów za 14,90 zł) i Rozszerzony - kosztujący najwięcej, bo 24,90 zł, ale oferujący 83 kanały.
Drugim sposobem na oglądanie telewizji na smartfonie (w czasie rzeczywistym) jest korzystanie z aplikacji platform telewizyjnych jak na przykład NC+ Go. Niestety w tym wypadku wiele audycji jest nieosiągalnych przez internet ze względów licencyjnych, spora część programów da się jednak obejrzeć.
Fot. Google
Smartfon sprawia, że urządzenie jakim jest stacja pogody można zastąpić aplikacją o identycznej nazwie. Na ekranie wyświetli nam całą masę informacji: temperaturę, ciśnienie, warunki atmosferyczne, prędkość i kierunek wiatru, wilgotność, informacje o wschodzie i zachodzie słońca, punkcie rosy. By dane były jak najdokładniejsze nasz smartfon powinien posiadać moduł GPS.
Aplikacja Stacja Pogody kosztuje 12,99zł, ale można też wybrać podobne, bezpłatne rozwiązania. Jedną z ciekawszych jest aplikacja Analog Weather Station, która wyświetla mniej informacji jednak w niezwykle czytelny i elegancki sposób.
Fot. Google
Jedna z najbardziej rozpoznawalnych zabawek sprzed kilku dekad to Tamagotchi. Niewielkie urządzenie, o które trzeba było dbać jak o żywe stworzenie. Dziś w jednym smarfonie możemy mieć dziesiątki podobnie zachowujących się cyfrowych istot.
Do klasyka w najbardziej oczywisty sposób nawiązuje Wildagotchi Virtual Pet. Wirtualne zwierzątko ma wygląd bardzo zbliżony do pierwowzoru. Na ekranie smartfona widzimy składającego się z dużych pikseli - goryla, pandę lub wilka. Aplikacja Wildagotchi umożliwia interakcję zwierzątek pomiędzy różnymi użytkownikami.
Fot. Google
Kto kupił niezbyt drogie okulary pozwalające zanurzyć się w świecie rzeczywistości wirtualnej zapewne szybko odkrył ich wadę. Brak kontrolera. Dołączane zazwyczaj do nieco droższych urządzeń mogą być jednak zastąpione przez aplikacje. Jedną z nich jest BT Controller. Wymaga instalacji na urządzeniu, które ma być kontrolerem i smartfonie, który wyświetla obraz. Konfiguracja nie należy do szczególnie łatwych, należy bowiem sparować urządzenia, utworzyć serwer, nadać klientowi nazwę. Po kilku minutach możemy jednak grać albo zwiedzać sterując smartfonem niczym kontrolerem.
Rozwiązanie to nie jest idealne, bo bez fizycznych przycisków trudno zorientować się co robimy. Po krótkim treningu umiejętność korzystania z wirtualnego kontrolera można jednak opanować. Aplikacja współpracuje także z telewizorami i tabletami - dzięki niej smartfon staje się jeszcze bardziej wszechstronny.
Fot. Google
W 2014 roku firma GoClever spróbowała podbić świat swoją ramką do zdjęć Zoom.me. Urządzenie będące efektem półtora roku pracy zespołu kierowanego przez Mateusza Kusznierewicza miało przynajmniej jedną zaletę: użytkownik nie musiał w zasadzie nic robić, by nowe zdjęcia pojawiały się na ekranie.
Dziś ramkę na zdjęcia w doskonały sposób zastępuje smartfon. Są bowiem aplikacje, które umożliwiają wgrywanie zdjęć przez wybranych użytkowników. Niepotrzebny smartfon możemy więc umieścić na półce u mamy lub babci (zręcznie ukrywając zasilacz) i przesyłać zdjęcia z wakacji, uroczystości i innych ważnych momentów. A te będą się pojawiać bez konieczności interakcji odbiorcy.
Aplikacją, która zmieni smartfon w cyfrową ramkę na zdjęcia jest aplikacja Social Frame. Pozwala zsynchronizować urządzenie np. Z Facebookiem.
Wbrew pozorom taka ramka może być dobrym pośrednim rozwiązaniem dla tych, którzy chcieliby widzieć zmieniające się zdjęcia swoich bliskich.
Fot. Google
Może portfel trudno zaliczyć do kategorii urządzeń, ale jest przedmiotem, który smartfon zastąpi. Wszystko przez usługi takie jak Android Pay. Narzędzie Google łączy karty z różnych banków w jednej aplikacji dostępnej na telefony z Androidem 4.4 i wyższym. Za jej pomocą zapłacimy w ponad 400 tys. punktów sprzedaży w Polsce, a niebawem także w aplikacjach Allegro, Ceneo, iTaxi i Uber. Szerzej o wprowadzeniu Android Pay.
Po zainstalowaniu aplikacji wprowadzamy nową kartę poprzez zrobienie jest zdjęcia (lub ręcznie wprowadzając dane). Aplikacja samodzielnie rozpoznaje wszystkie informacje z karty, które następnie możemy swobodnie edytować. Jeśli wszystkie rozpoznane zostały poprawnie, wystarczy wpisać kod CVC z rewersu karty i przejść dalej.
Google
Dla niektórych może to wydawać się oczywiste, inni mogą nie wiedzieć, że zarówno przestarzały jak i bardzo nowoczesny smartfon mogą być wykorzystywane jako pendrive - poręczny i przenośny magazyn danych. Smartfon można bowiem uruchomić w trybie pamięci masowej i korzystać zarówno z jego pamięci wewnętrznej, jak i zainstalowanej karty SD.
Wystarczy zakupić odpowiednią żarówkę, a smartfon zastąpi klasyczny, umieszczany na ścianie włącznik. W zależności od modelu żarówki aplikacja pozwoli nie tylko włączyć światło, ale i zmienić jego barwę.
Inteligentne żarówki mają jeszcze jedną ciekawą funkcję - pozwalają dopasować zmianę świateł do rytmu odtwarzanej muzyki. Na rynku są dostępne nawet żarówki z wbudowanymi głośnikami, które mogą ją odtwarzać.
Swoje inteligentne żarówki będące elementem inteligentnego domu zaprezentował też m.in. Samsung.
Domofon czy wideodomofon do tej pory kojarzyły nam się z mniej lub bardziej przestarzałymi urządzeniami. Okazuje się że i je może zastąpić smartfon. ComelitViP Remote, Domophone, IPBell są bardzo wygodnymi aplikacjami, bo pozwalają zobaczyć na dowolnym smartfonie osobę, która puka do naszych drzwi. Za ich pomocą można przeprowadzić zdalną rozmowę a także rejestrować odwiedziny, tworzyć wideonotatki.
Otworzenie zamka również odbywa się z poziomu aplikacji. Naturalnie aplikacja nie będzie działać bez zakupienia odpowiedniego urządzenia.
Fot. Google
Fot. Google/YouTube
Smartfon można zmienić w dostatecznej jakości projektor za pomocą zaledwie dwóch przedmiotów. Pierwszym jest pudełko, najlepiej po butach, drugim szkło powiększające. Wystarczy wyciąć otwór, zamontować urządzenie z tyłu i szczelnie wszystko zamknąć. Tym amatorskim sposobem można wyświetlić na jasnym tle filmy.
Na rynku są dostępne nieco bardziej profesjonalne urządzenia, których sercem jest nasz smartfon. Nic nie stoi na przeszkodzie, by niewiele gorszy efekt osiągnąć samodzielnie.
Tworząc własny projektor warto zainstalować aplikację, która pozwoli w szybki i wygodny sposób obracać oraz odbijać wyświetlany obraz.

Smartfony są dziś na tyle potężne, że świetnie radzą sobie z zadaniami, które kilka lat temu je przerastały. Jednym z przykładów jest zastąpienie zwykłego notatnika. Współczesne szybkie i czułe urządzenia pozwalają notować i rysować w czasie rzeczywistym - bez opóźnień. A to sprawia, że używanie smartfonu jako notatnika jest po prostu wygodne.
Jednym z najdoskonalszych, najbardziej rozbudowanych rozwiązań jest aplikacja INKredible. Pozwala notować i rysować, a także przesyłać notatki w formacie PDF. Każdą z notatek można też zapisać - przeglądanie ich przypomina wertowanie papierowego notatnika.
Aplikacja wymaga dowolnego stylusa.
Fot. Google/WriteOn
Smartfon może zastąpić całą masę urządzeń - my naliczyliśmy ich już co najmniej 35. Jeśli macie jakieś inne pomysły na zastąpienie urządzenia smartfonem prosimy o komentarze.
Smartfon zastąpi już telewizor Fot. Vormingplus Gent-Eeklo vzw/Flicrk (CC 2.0)
Smartfon można zmienić w stację pogodową Fot. Google/RFND
Wildagotchi - wirtualne zwierzątko, które trzeba chronić Fot. Pexels/Google
Smartfon zastąpi kontroler gier Fot. Pexels
Smartfonem można płacić niemal jak portfelem Fot. Pexels/Google
Smartfon może posłużyć jako nieco zapomniany już smartfon Fot. Pexels
Smartfony współpracujące z inteligentnymi żarówkami zastępują włącznik światła Fot. Pexels/Google
Smartfon może zastąpić domofon Fot. Redakcja
Projektor smartfonowy Smartphone Prezzybox Fot. Prezzybox
Smartfon jako notatnik? Sprawdzi się wyśmienicie Fot. Pexels/Google/ WriteOn