40 dni w delegacjach. Posłanka Małgorzata Gosiewska wylatała w niecały rok ponad 100 tys. zł

Małgorzata Gosiewska w ubiegłym roku spędziła w delegacjach 40 dni. Koszt jej podróży lotniczych wyniósł 106 tys. zł. Była wicemarszałkini Sejmu podkreśla, że wszystkie loty miały charakter służbowy i w większości były związane z pomocą humanitarną dla Ukrainy.
Małgorzata Gosiewska
Fot. Jacek Marczewski / Agencja Wyborcza.pl

Jak podaje "Fakt" na podstawie informacji z Kancelarii Sejmu, Małgorzata Gosiewska podróżowała do Wielkiej Brytanii, Francji, Hiszpanii, Szwecji, Litwy, Mongolii, USA i Kanady. Dane dotyczą okresu od stycznia do października ubiegłego roku. Gosiewska wówczas zajmowała stanowisko wicemarszałkini Sejmu. Gazeta zaznacza, że na tle prezydium była rekordzistką, gdy chodzi o podróże służbowe. W delegacjach spędziła łącznie 40 dni. 

Zobacz wideo Jak wygląda gospodarka leśna na terenie Pogórza? "Ta puszcza umiera po cichu"

Delegacje Małgorzaty Gosiewskiej. W rok na podróże poszło 106 tys. zł

Najczęściej Małgorzata Gosiewska latała do Stanów Zjednoczonych - trzy razy. Dwa razy odwiedziła Kanadę. Łącznie 11 podróży posłanki kosztowało podatnika 106 tys. zł. Dla porównania "Fakt" wylicza, że ówczesna marszałkini Sejmu Elżbieta Witek była w siedmiu delegacjach - w tym przypadku Kancelaria Sejmu, jak czytamy, nie płaciła za bilety, ponieważ podróże odbyły się samolotem specjalnym. Dwie podróże zaliczył Ryszard Terlecki, a jedną Piotr Zgorzelski.

- Wszystkie moje wyjazdy miały charakter służbowy. Większość z nich związana była z toczącą się od 24 lutego 2022 r. agresją rosyjską na Ukrainę i z przekazywaniem pomocy humanitarnej. Część związana była z pełnieniem funkcji wicemarszałka Sejmu RP i zadaniami realizowanymi w ramach polityki międzynarodowej. W ramach odbytych podróży miałam też zaszczyt reprezentować panią marszałek Sejmu RP - powiedziała "Faktowi" Gosiewska. Na pytanie, co wynika z jej podróży, odparła: "Bardzo dobre pytanie. Na pewno wzmocnienie sił ukraińskich oraz zaspokojenie życiowych potrzeb ukraińskiej ludności cywilnej zaatakowanej w haniebny sposób przez rosyjskiego agresora. Wynika również zaopatrzenie w lekarstwa, sprzęt medyczny i inny szpitali, ośrodków i innych jednostek służby zdrowia". Dalej Gosiewska wylicza m.in. zorganizowanie miejsc pomocy medycznej, pomoc dla dzieci z domów dziecka czy pomoc dla weteranów wojennych. 

Więcej o: