Płyny do płukania Colgate są niebezpieczne dla dzieci? Koncern będzie się tłumaczył

Maria Korcz
Choć produkty zawierały substancję, której w formie płynu nie należy podawać dzieciom, opakowania zachęcały kolorami i nazwami do tego, by sięgali po nie najmłodsi.
Pasty Colgate na półkach
Fot. REUTERS/Gary Cameron

Opakowania płynów do ust Colgate mogły wprowadzać rodziców w błąd - ocenił sąd w Chicago. I o ile oddalił podobne powództwo w sprawie pasty do zębów, tak w przypadku płynu zobowiązał firmę do tłumaczeń. 

Płyn do płukania Colgate. Było ostrzeżenie, ale była też zachęta

Na czym polega problem? Jak stwierdził sędzia sądu okręgowego w Chicago, opakowanie produktu sugerowało, że dzieci mogą bezpiecznie z niego korzystać. Nawet te, które nie ukończyły jeszcze 6. roku życia. Tak sugerowała etykieta, na której widniały słowa "kids" lub "children" (ang. dzieci). 

I gdy jedna strona opakowania zdawała się zachęcać do tego, by po płyn sięgali nawet najmłodsi, z drugiej strony znajdowały się ostrzeżenia FDA (Foods and Drugs Administration, czyli federalna agencja bezpieczeństwa żywności i leków), że produkt dla dzieci nie jest zdatny.

Colgate będzie się tłumaczył. Za truskawkowy płyn z fluorem

Colgate będzie musiał się tłumaczyć także ze strategii marketingowej, która w oczywisty sposób była zaplanowana tak, by przyciągać uwagę dzieci. Płyny przeznaczone co do zasady dla dorosłych miały kolorowe etykiery i atrakcyjne dla nieletnich smaki: Bubble Fruit czy Silly Strawberry. 

Na czym jednak polega niebezpieczeństwo, które zdaje się maskować koncern? Jak zauważa amerykański sąd, płyn do płukania jamy ustnej zawierał fluor.

I o ile stosowana w niewielkiej ilości pasta do zębów z tym składnikiem nie jest niebezpieczna, tak w przypadku najmłodszych, używanie płynu rodzi ryzyko połknięcia zbyt dużej ilości substancji. Zwłaszcza gdy opakowanie bardziej przypomina słodki napój niż produkt higieniczny.

Maria Korcz
Więcej o: