Amerykanie bardzo się niepokoją o zdrowie nastolatków. Epidemia otyłości i ogólnie niezdrowego, siedzącego i mało aktywnego trybu życia nęka młodzież z rozwiniętych krajów na całym świecie. Wczoraj opublikowano badania przekonujące, że dzisiejsze nastolatki szybciej niż ich rodzice padną ofiarą chorób układów krążenia.
Dosłownie "padną" - przedwcześnie poumierają na serce.
Naukowcy z Northwestern University w Chicago przeanalizowali stan zdrowia ponad 5,5 tys. nastolatków i złapali się za głowy . Rodzimy się ze zdrowym układem krążenia i zwykle coś zaczynało w nim szwankować dopiero u dorosłych. Współcześnie jednak problemy pojawiają się wcześniej.
- Żadne z przebadanych dzieci nie spełnia kryteriów idealnie zdrowego układu krążenia! - martwi się dr Christina Shay, główna autorka pracy. - Te dania pokazują, że nasz układ krążenia przestaje być zdrowy już w wieku kilkunastu lat, jeśli nie wcześniej.
Ale siedzący tryb życia siedzącemu trybowi życia nierówny...
Kanadyjczycy w pracy opublikowanej również wczoraj na łamach "BMC Public Health" przekonują, że przesiadywanie przed telewizorem jest szczególnie szkodliwe dla dzieci, a komputer nie jest już taki groźny.
W badaniach nad sposobami spędzania czasu przez dzieci i ich wpływem na zdrowie, naukowcy znaleźli wyraźne różnice w szkodliwości telewizji i komputerów. Częste oglądanie tv łączy się ze wzrostem ryzyka wystąpienia chorób układu krążenia. Tymczasem częstego używania komputera nie udało się powiązać z takimi problemami.
Z czego to może wynikać? Telewizor unieruchamia widza w skrajnym stopniu - wydatek energetyczny organizmu spada do samego dołu skali, a najbardziej pracują mięśnie żuchwy - przy pochłanianiu niezdrowych przekąsek.
Kanadyjski raport zaleca więc ograniczanie dzieciom do minimum czasu spędzanego przed telewizorem, ale już na internet i gry komputerowe naukowcy przymykają oko.
Uff!
(Oczywiście aktywność fizyczna wciąż jest zalecana.)