Mieć albo czytać - oto jest pytanie!

Jeszcze kilka lat temu, gdy ebooki były wciąż swoistą ciekawostką przyrodniczą, trwała dyskusja, czy na stałe zagoszczą w czytelniczej rzeczywistości. Obecnie nikt już chyba nie ma wątpliwości, że zostaną z nami na dłużej. Pytanie brzmi raczej, w jaki sposób będziemy z nich korzystać i czy pójdziemy drogą innych kategorii cyfrowej rozrywki.

Czy Netflix udostępni najnowszy sezon House of Cards polskim widzom? Czy Adele zdecyduje się opublikować cały album 25 w Spotify? Nie da się ukryć, że serwisy oferujące dostęp do cyfrowej rozrywki w abonamencie przebojem wdarły się do naszej świadomości, a podobne pytania zadają również miłośnicy ebooków.

W uproszczeniu usługi subskrypcyjne polegają na wykupieniu dostępu do określonego katalogu piosenek lub filmów w trakcie trwania subskrypcji. Nie otrzymujemy produktu na własność, ale możemy z niego korzystać po wielokroć, póki opłacamy abonament. Oczywiście powie ktoś, że nie ma to jak własność, ale do ilu filmów, płyt czy też książek wracamy ponownie po latach? Zdecydowana większość leży zakurzona, a grono ulubionych, po które sięgamy po wielokroć, policzyć można na palcach jednej ręki. Skoro nie musimy mieć czegoś na własność, to właśnie wykupienie czasowego dostępu wydaje się świetnym sposobem na wygodne korzystanie z rozrywki bez zawalania półek. Kto choć raz pakował, znosił, ładował, wnosił i rozpakowywał kilkanaście kartonów pełnych książek wie doskonale, o czym mowa. Ebooki jawią się jako rozwiązanie wręcz idealne.

Są miłośnicy cyfrowych książek, tworzący wielkie zbiory, nie do przerobienia, często by pochwalić się, ile to tytułów czeka w kolejce na przeczytanie. Przy ponadstandardowym (jak na polskie warunki) sięganiu po lekturę zdecydowanie najczęściej decydują się na zakup czytnika - szczególnie, że podstawowe, przyzwoitej jakości modele tych urządzeń (bez podświetlenia) kupić można już za ok. 300 zł, natomiast z podświetleniem koszt wynosi od ok. 450 zł w górę. Co jeśli ktoś nie czyta tak dużo i ma potrzeby kompletowania biblioteki? Na całym świecie coraz większą popularnością cieszą się serwisy działające na zasadzie podobnej do wcześniej wspomnianych Spotify czy Netflix. Jednym z pierwszych było polskie Legimi działające już od ponad 3 lat, udostępniając obecnie kilkanaście tysięcy ebooków (podczas gry w 2012 r. ledwie 2 tys.) również w specjalnej ofercie operatorów komórkowych Play i T-Mobile. Wśród autorów znajdziemy najpoczytniejszych polskich (Katarzyna Bonda, Zygmunt Miłoszewski, Olga Tokarczuk) i zagranicznych (Harlan Coben, Nora Roberts, Stephen King, Jodi Picoult) twórców, do dyspozycji mając tytuły nieschodzące z list bestsellerów, by wspomnieć choćby Dziewczynę z pociągu, Moje córki krowy, Co nas nie zabije. Każdy, kto chce przekonać się, jak działa czytanie w abonamencie, może to zrobić za darmo, testując usługę nawet przez miesiąc.

Rok do roku eksperci wieszczą początek ery „mobile”. Czy nadeszła, czy jeszcze nie kwestią jest względną, liczby mówią jednak same za siebie. Już ponad 10 milionów Polaków i Polek dysponuje potencjalnym centrum mobilnej rozrywki, czyli smartfonem. Coraz lepsze parametry, większe ekrany, a przede wszystkim mnogość rozrywek, jakie to urządzenie może zaoferować. Do słuchania muzyki nadaje się idealne (rzecz jasna nie dla wąskiego mimo wszystko grona audiofilów), w podróży i film można obejrzeć, a również jeśli chodzi o książki przeciwwskazań nie ma. Oczywiście w tym ostatnim przypadku larum podniosą ebookowi puryści, dla których liczy się tylko to, co przeczytane na czytniku ebooków.

Ebooki w abonamencie to również doskonała alternatywa dla pozyskiwania książek z nielegalnych źródeł. Jak pokazują badania nawet osoby dużo czytające (często ze względu na społeczne przyzwolenie i braki środków na kolejne książki) sięgają po pirackie kopie. Mając nielimitowany dostęp do katalogu liczącego kilkanaście tysięcy tytułów znika problem wyszukiwania tytułów, na które akurat naszła nas chętka, a w sklepach jak na złość akurat brak promocji na nie.

Niewiele trzeba, by sięgnąć po książkę. W dobie ebooków nie da się już powiedzieć, że książka jest za droga (można czytać w abonamencie już od kilku złotych miesięcznie lub jeśli kto woli szukać okazji cenowych, a tych jest co nie miara) albo nie po drodze nam do księgarni. Odpada również kwestia braku dedykowanego sprzętu, skoro wystarczy smartfon lub tablet. A zatem... Pozostaje tylko wybrać ciekawą lekturę na początek i przywitać się z ebookami w abonamencie. Za darmo i całkowicie legalnie.

 

Najpopularniejsze ebooki w abonamencie Legimi, Play i T-Mobile w 2016 r.

1. Paula Hawkins, Dziewczyna z pociągu (Świat Książki)

2. Karin Slaughter, Moje śliczne (HarperCollins)

3. David Lagercrantz, Co nas nie zabije (Czarna Owca)

4. Kinga Dębska, Moje córki krowy (Świat Książki)

5. Camilla Läckberg, Pogromca lwów (Czarna Owca)

6. Wojciech Sumliński, Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego (Wojciech Sumliński Reporter)

7. Katarzyna Bonda, Sprawa Niny Frank (Muza)

8. Lee Child, Zmuś mnie (Albatros)

9. Andy Weir, Marsjanin (Akurat)

10. Jürgen Thorwald, Ginekolodzy (Marginesy)

 

xx x