Wykładający na Pennsylvania University, jednej z najlepszych uczelni w USA, 40-letni Guido Menzio, wsiadł na pokład samolotu z Filadelfii do Syracuse, w stanie Nowy Jork. Tuż po zajęciu miejsca skupił swą uwagę na notesie, w którym zaczął pisać.
Notatki okazały się podejrzane dla siedzącej obok Włocha kobiety, która najpierw próbowała nawiązać z nim rozmowę, po czym zawiadomiła stewardessę, że źle się czuje. Okazało się, że w rzeczywistości chce zaalarmować załogę podejrzanym - jej zdaniem - zachowaniem pasażera.
Służby z powagą podeszły do sygnałów kobiety i zawróciły samolot zmierzający w kierunku pasa startowego. Naukowiec musiał opuścić samolot i został przesłuchany przez funkcjonariusza ds. bezpieczeństwa. Guido Menzio wyjaśnił, że podejrzane zapiski to nic innego jak równania różniczkowe, które mają być wykorzystane w trakcie wykładu wygłoszonego na konferencji naukowej.
Po wyjaśnieniu sytuacji Menzio wrócił na swoje miejsce, efektem zamieszania było dwugodzinne opóźnienie odlotu. Pasażerka, która wszczęła larum, zdecydowała się na lot w późniejszym terminie.
The Washington Post podaje inne przykłady wyproszenia niewinnych pasażerów z samolotów.
W kwietniu 2016 roku student Uniwersytetu Kalifornijskiego Khairuldeen Makhzoomi został usunięty z pokładu, bo mówił po arabsku. Pasażerka poczuła się zagrożona słysząc "Inshallah", co oznacza "jeśli Bóg pozwoli". Okazało się, że Makhzoomi rozmawiał przez telefon ze swoim wujkiem w Bagdadzie.
W lutym 2016 roku amerykański aktor i projektant pochodzenia indyjskiego, WarisAhluwalia został zatrzymany na lotnisku w Mexico City. Obsługa nie wpuściła go na pokład samolotu linii Aeromexico, ponieważ odmówił zdjęcia turbanu. W religii Sikhów prośba o zdjęcie, a nawet dotknięcie turbanu jest bardzo obraźliwa.