Bezwzględny wyrok sądu. Chodzi o... cukierki M&M's

Sprzedaż słynnych na całym świecie cukierków M&M's może zostać zakazana w szwedzkich sklepach. Nie chodzi jednak o zdrowie konsumentów. Zdaniem sądu, ich producent naruszył znak towarowy innej firmy.

Poszło o literę M, która w tym przypadku jest znakiem towarowym. W ubiegły czwartek sąd apelacyjny w Sztokholmie orzekł, że producent M&M's, koncern Mars, naruszył znak towarowy M należący do Kraft Foods Sverige. To spółka zależna firmy Mondelez, produkująca czekoladowo-orzechowe przekąski Marabou M.

Mars może co prawda nadal sprzedawać swoje cukierki w Szwecji, ale każdorazowo zostanie ukarany grzywną w wysokości 250 tys. dolarów. Koncern może też odwołać się od tej decyzji do 30 czerwca. Każde odwołanie spowoduje, że zakaz sprzedaży zostanie zawieszony.

Nie ma problemu z pomyłkami

Z wyroku sądu, co oczywiste, zadowoleni są przedstawiciele Mondelez. Celin Huseby, dyrektor do spraw korporacyjnych Mondelez Norge powiedziała, że znaki towarowe są dla koncernu niezwykle cenne. - Ta sprawa jest bardzo ważna, gdyż podkreśla znaczenie ochrony i regulacji posługiwania się znakami towarowymi - wyjaśnił Huseby.

Rzecznik koncernu Mars powiedział z kolei, że biorąc pod uwagę decyzję sądu, koncern oceni kolejne kroki dla "ukochanej marki w Szwecji". - Będziemy oczywiście przestrzegać wszystkich lokalnych przepisów w tej sprawie - dodał rzecznik.

Jak zauważył także, marka M&Ms jest popularna na całym świecie od 1941 roku i nie ma problemu z pomyłkami produktu M&M's oraz produktów orzechowych marki Marabou M.

Spór trwa już siedem lat

Produkty Marabou M są sprzedawane w Szwecji od 1957 roku. W 1989 roku zawarto porozumienie pomiędzy Mondelez a Marsem, na mocy którego Mars nie sprzedawał cukierków M&Ms w Skandynawii. Umowa wygasła w 1998 roku, a w roku 2009 Mars wprowadził M&Ms do sklepów w Szwecji. Wtedy też rozpoczął się spór pomiędzy obiema firmami.