W uzasadnieniu Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi podało, że rynek rolno-żywnościowy w Polsce jest szczególnie podatny na stosowanie nieuczciwych praktyk. Chodzi m.in. o narzucanie wzorów umów bez możliwości ich negocjowania czy wymuszanie poziomu cen zakupu i wydłużanie terminów płatności za dostarczone towary.
Nie jest tajemnicą - i resort rolnictwa to przyznaje - że chodzi głównie o praktyki stosowane przez handel wielkopowierzchniowy, a więc tak popularne w kraju supermarkety i hipermarkety. Duże sklepy pobierają od dostawców towarów najróżniejsze opłaty - za powierzchnię, usługi reklamowe, przeprowadzenie akcji okolicznościowej, brak zwrotów produktów czy koszty utylizacji produktów.
Ministerstwo zauważa, że choć dostawcy mają prawo do obrony swoich interesów ekonomicznych, w praktyce wygląda to całkiem inaczej. Perspektywa wysokich kosztów procesu oraz wieloletnich postępowań przed sądami, skłania ich do poddania się dyktatowi marketów.
Teraz ma być inaczej. Projekt ustawy zakazuje bowiem "nieuczciwego wykorzystywania przewagi kontraktowej" nabywcy względem dostawcy, w tym rolnika oraz dostawcy względem nabywcy. Mowa o sytuacjach, gdy działanie jednej ze stron "jest sprzeczne z dobrymi obyczajami i zagraża lub narusza istotny interes drugiej strony".
Nad przestrzeganiem uczciwych praktyk w handlu ma czuwać Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Będzie się tam mógł zwrócić każdy przedsiębiorca, postępowania mają być wszczynane także z urzędu.
Bardzo ważne są zapisy dotyczące sankcji. Prezes UOKiK będzie mógł nałożyć na firmy stosujące nieuczciwe praktyki wysokie kary finansowe, maksymalnie do wysokości 3 proc. rocznych przychodów.
Co więcej, za niewykonanie decyzji lub utrudnienie postępowania kara może być nałożona także na członka władz spółki - aż do pięćdziesięciokrotności przeciętnego wynagrodzenia. Przewidziano też kary dla świadków nielegalnych praktyk, m.in. za nieuzasadnioną odmowę złożenia zeznań.
Resort rolnictwa szacuje, że w ciągu 10 lat od wejścia w życie nowych przepisów, przedsiębiorcy stosujący nieuczciwe praktyki handlowe wpłacą do budżetu państwa ponad 53 mln zł. W tym samym okresie wydamy 33 mln zł na obsługę nowego, 40-osobowego departamentu w UOKiK, która ma czuwać nad przestrzeganiem nowego prawa.